Ilia Malinin, nazywany w świecie łyżwiarstwa figurowego „Quad God" (Bóg Poczwórnych Skoków), zdobył drużynowy złoty medal na Zimowych Igrzyskach Olimpijskich w Mediolan-Cortina 2026.
To ogromne osiągnięcie 21-letniego Amerykanina, który jako pierwszy w historii wykonał poczwórnego axla – skok uznawany przez lata za niemożliwy do wykonania. Jednak zamiast celebrować swój triumf w samotności, sportowiec postanowił podzielić się nim z kimś niezwykle ważnym.
Medal dedykowany czarnej kotce
Na swoim profilu na Instagramie Malinin opublikował zdjęcie, na którym jego czarna kotka Mysti ma założony na szyję złoty medal olimpijski. W opisie do zdjęcia łyżwiarz napisał: „Dziękuję wszystkim za wsparcie, a w szczególności Mysti ❤️". Ten wzruszający gest natychmiast podbił serca fanów na całym świecie.
Ilia Malinin jest opiekunem dwóch kotów– czarnej Mysti i białej Miu Miu. Sportowiec adoptował je na około pół roku przed igrzyskami olimpijskimi.
Koty, które pomagają znieść presję
Jak sam przyznał, obecność kotów pomaga mu zachować spokój i radzić sobie z ogromną presją, jaka towarzyszy treningom i występom na najważniejszych zawodach.
W wywiadach po igrzyskach Malinin otwarcie mówił o tym, jak przytłaczające były nerwy związane z byciem wielkim faworytem olimpijskim podczas debiutu na igrzyskach.
Koty towarzyszą mu w codziennym życiu i stanowią dla niego oazę spokoju w świecie pełnym presji i oczekiwań. Fanów rozczuliło nie tylko to, że łyżwiarz zadedykował medal swojej puszystej przyjaciółce, ale także to, jak szczery był w wyrażaniu wdzięczności za jej wsparcie. Dla wielu fanów to właśnie jego miłość do kotów i gest dedykacji medalu dla Mysti uczynił go jeszcze bardziej wyjątkowym sportowcem.
Niestety, podczas występu solowego w programie dowolnym wsparcie Mysti okazało się niewystarczające. Ilia Malinin przyznał, że igrzyska przytłoczyły go bardziej, niż się spodziewał, a nerwy dały o sobie znać w najtrudniejszym momencie. Mimo że był zdecydowanym faworytem do złota, presja związana z oczekiwaniami całego świata sprawiła, że nie zaprezentował się w pełni swoich możliwości i podczas programu dowolnego upadł dwukrotnie, nie wykonując swojego popisowego skoku.
Na pewno będzie jednak mógł liczyć na wsparci swoich kotów. A kto wie, może za 4 lata pójdzie mu lepiej?