W 2018 roku dwa kocięta z tego samego miotu trafiły do schroniska SPCA of Wake County w Karolinie Północnej, USA. Podczas badania opiekunowie szybko zauważyli coś niezwykłego u małej kotki o imieniu Garnet.
Jej brat, Santiago, wyglądał jak zupełnie zwyczajny kot. Garnet natomiast miała ogromne, niebieskie oczy, znacznie większe niż u innych kociąt. Członkowie zespołu schroniska twierdzą, że nigdy nie widzieli tak imponującego spojrzenia.
Ponowny powrót do schroniska
Oba kocięta były karmione butelką, dopóki nie były na tyle silne, by je odstawić od mleka. Następnie zostały adoptowane razem przez pewną rodzinę. Jednak siedem lat później ich losy potoczyły się inaczej. Ich opiekun musiał przeprowadzić się do domu opieki i niestety nie mógł zatrzymać pupili. W ten sposób oba koty ponownie trafiły do schroniska.
Kiedy wolontariusze zobaczyli je ponownie, uderzył ich pewien szczegół: oczy Garnet wydawały się jeszcze większe i bardziej fascynujące niż wcześniej. Ich intensywny niebieski kolor, z jasnymi refleksami, natychmiast przyciąga uwagę.
Tajemnica… ale bez problemów zdrowotnych
Kilka badań weterynaryjnych potwierdziło, że niezwykły wygląd Garnet nie wpływa na jakość jej życia. Jej rodzina tymczasowa zauważyła jedynie, że ze względu na małe źrenice kotka jest nieco wrażliwa na światło i preferuje słabo oświetlone miejsca. Poza tym czuje się doskonale.
Weterynarzom nie udało się jednak precyzyjnie wyjaśnić, dlaczego jej oczy są tak duże i jasne.
Nierozłączny duet
Zdumiewający wygląd Garnet przyniósł jej zabawne porównania do postaci Golluma, a nawet do kosmity. W mediach społecznościowych wielu internautów było zafascynowanych jej niemal nierealnym spojrzeniem.
Mimo to Garnet i Santiago od kilku miesięcy wciąż czekają na nową rodzinę. Oba koty dorastały razem i są bardzo do siebie przywiązane. Z tego powodu schronisko pragnie, aby zostały adoptowane razem.
Według wolontariuszy Garnet jest kotką szczególnie uczuciową, która uwielbia pieszczoty i jest bardzo inteligentna. Wraz ze swoim bratem Santiago mogłaby uszczęśliwić rodzinę… pod warunkiem, że ktoś w końcu zgodzi się dać im drugą szansę.