Gdy noc była jeszcze w pełni, pewna kobieta została wyrwana ze snu przez swoją 16-letnią suczkę. W tak zaawansowanym wieku opiekunowie zwierząt często są w stanie podwyższonej gotowości, obawiając się problemów zdrowotnych lub nagłej potrzeby związanej z nietrzymaniem moczu. Jednak otwierając oczy o 5 rano, nie zauważyła ani oznak cierpienia, ani żadnego wypadku.
Jak donosi portal Newsweek, odkryła swojego wiernego towarzysza stojącego przy łóżku i wpatrującego się w nią z radosną natarczywością. Powód? Suczka najwyraźniej chciała rozpocząć dzień z impetem.
Chciała się przytulać
„W tym wieku każdy poranek to prezent. Jeśli chce się przytulać o 5 rano, to będzie się przytulać o 5 rano” – skomentował internauta pod wiralowym nagraniem.
Historia ta bardzo poruszyła internautów: „Cieszcie się każdą sekundą” – napisał inny użytkownik. „Mój pies robił to samo, zanim odszedł, a dziś oddałbym wszystko, żeby obudził mnie o 5 rano jego zimny nos”.