Podczas gdy obaj spokojnie spacerowali, Benny nagle dostrzegł w rzece dwa łabędzie.
Instynkt okazał się silniejszy: pies wskoczył do zimnej wody i zaczął płynąć za łabędziami.
Nie reagował na nic
Hans bez przerwy wołał Benny'ego, próbując go przywołać, ale pupil ani razu nie odwrócił się w stronę opiekuna... Nie reagował na nic! Hans był przerażony: nie mógł przestać wyobrażać sobie, że pies tonie.
Więc nie zastanawiał się długo: wskoczył do wody, aby ratować swojego psa. Jednak gdy Hans zbliżał się do pupila, zaczął tracić czucie w kończynach. Woda była niezwykle zimna i go zdrętwiała... Zastanawiał się, czy uda mu się dotrzeć do brzegu.
O włos od tragedii
Hans zebrał resztki sił i pchnął psa, jak tylko mógł, w stronę brzegu. Gdy obaj wylądowali na suchym lądzie, przechodnie i świadkowie zdarzenia zaoferowali Benny'emu koc.
Choć Hans odczuwa ulgę, że obaj są cali i zdrowi, naprawdę wierzył, że utoną. Doceniłby, gdyby w wodzie była chociaż jedna boja, której mógłby się chwycić, lub gdyby przechodnie wezwali pomoc. Na szczęście jednak skończyło się tylko na strachu, a Benny tak szybko nie wróci do tej rzeki!