Zwierzaki przez pierwsze tygodnie życia znały wyłącznie ulicę i kontakt z człowiekiem budził w nich ogromny strach.
Ratownicy z Brooklynu odkryli kocięta podczas akcji odławiania bezdomnych kotów. Maluchy „złapały się” do pułapek zastawionych przez wolontariuszy. Dla małych dzikusów był to początek zupełnie nowego życia.
Trudne początki
Kociczka Iron Maiden trafiła do domu tymczasowego w Ridgewood w USA, natomiast dwaj mali bracia pozostali razem pod opieką schroniska. Wszystkie kocięta były przerażone, syczały i unikały ludzi.
Ratownicy postanowili umieścić je w ustronnym pomieszczeniu, gdzie mogły dojść do siebie i przejść leczenie przeciw pasożytom. Niewielka przestrzeń okazała się idealna, by dać maluchom poczucie bezpieczeństwa i ograniczyć stres.
Wolontariusze odwiedzali codziennie kocięta z zabawkami i smakołykami. Siadali obok nich, spokojnie przyzwyczajając je do obecności człowieka. Nie zmuszali ich do kontaktu – cierpliwie czekali, aż same zrobią pierwszy krok.
Przełom
Po tygodniach pracy wydarzyło się coś, czego wszyscy wyczekiwali. Metallica nagle wskoczył jednemu z ratowników na kolana i zjadł smakołyk prosto z jego ręki. To był moment, który całkowicie odmienił zachowanie całej trójki.
Od tej chwili przestraszone wcześniej kocięta zaczęły szukać kontaktu z ludźmi, bawić się i okazywać ogromną ciekawość świata. Ratownicy byli zachwyceni ich przemianą.
Historia ma także szczęśliwe zakończenie. Wszystkie trzy kocięta znalazły już kochające rodziny i rozpoczęły nowe życie z dala od ulicy.