Ten psiak zrobił wszystko co mógł, by utrudnić strażakom akcję ratunkową.
Chwila nieuwagi i tragedia gotowa
Tak właśnie było z tym psem, który przez przypadek wpadł do studni kanalizacyjnej. Niestety nie było łatwo mu pomóc.
Przestraszony psiak uznał, że ucieczka w głąb kanału kanalizacyjnego będzie świetnym pomysłem. W efekcie znalazł się głęboko pod ziemią.
W okolicach Śremu (Wielkopolska) 26 maja pies wpadł do niezabezpieczonej studzienki kanalizacyjnej. Kiedy na miejsce wysłano strażaków okazało się, że będzie potrzebne większe wsparcie, bo pies uciekł do rury, która dochodziła do studzienki, w efekcie znalazł się w niewiadomym miejscu pod ziemią.
10 godzin akcji ratunkowej
Strażacy z OSP Brodnica i OSP Brodnica i JRG Śrem musieli za pomocą specjalnych kamer namierzać psa pod ziemią. W akcję ratunkową zaangażowano również Śremskie Wodociągi. Strażacy spędzili aż 10 godzin na ratowaniu psiaka z opresji. W końcu cierpliwość i współpraca zespołowa się opłaciły.
Psa udało się złapać w siatkę, wyciągnąć i przetransportować do Fundacji Schronisko dla Zwierząt w Gaju, gdzie został zbadany oraz rozpoczęto poszukiwania jego opiekunów.