Od kilku tygodni niemal codziennie odbierają kolejne zgłoszenia dotyczące porzuconych kociąt, a możliwości placówki zaczynają się wyczerpywać.
Seria dramatycznych odkryć
Pierwszy niepokojący przypadek dotyczył czterech kociąt pozostawionych w skrzyni na dary ustawionej przed wejściem do schroniska. Choć miejsce to służy do przekazywania darowizn, a nie zwierząt, ktoś postanowił właśnie tam porzucić maluchy.
Zaledwie dwa dni później doszło do jeszcze bardziej wstrząsającego zdarzenia. W pobliżu kontenera na śmieci w Brioude odnaleziono trzy nowo narodzone kocięta zamknięte w worku. Zwierzęta urodziły się kilka godzin wcześniej i były skrajnie wychłodzone.
Jedno z nich nie przeżyło. Drugie zmarło kilka godzin po odnalezieniu, a trzecie odeszło dwa dni później mimo starań osób próbujących je ratować.
Schronisko nie nadąża z pomocą
Pracownicy przyznają, że od maja praktycznie każdego dnia przyjmują nowe kocięta.
Schronisko dysponuje miejscem dla około 60 zwierząt, jednak prognozy wskazują, że w najbliższym czasie pod opieką może znaleźć się nawet 80 kotów. Oznacza to poważne ryzyko przepełnienia.
Pilny apel o domy tymczasowe
W związku z krytyczną sytuacją schronisko rozpoczęło poszukiwania rodzin tymczasowych, które mogłyby przyjąć część zwierząt pod swój dach.
W opublikowanym komunikacie pracownicy zapewnili, że pokrywają koszty karmy oraz opieki weterynaryjnej. Potrzebują jednak osób gotowych poświęcić czas i miejsce dla kociąt, które bez pomocy mogą nie doczekać adopcji.
Ratownicy podkreślają, że podobne sytuacje są bezpośrednim skutkiem braku sterylizacji zwierząt i nieodpowiedzialnych porzuceń. Mają nadzieję, że dzięki wsparciu mieszkańców uda się zapobiec dalszej tragedii i zapewnić kolejnym kociętom szansę na bezpieczne życie.