Wysiadła z autobusu i delikatnie uwolniła uwięzionego w kratach bramy kociaka.
Jej łapki były zranione i całe drżały, sierść na ogonie była wyrwana, a ona była całkowicie odwodniona.
Potrzebna pomoc
Nikt nie wie, jak długo biedna mała kotka była uwięziona w kratach bramy. Jednak, jak świadczą o tym rany na jej łapkach i ogonie, musiało to trwać wystarczająco długo. Gdyby kierująca autobusem przejechała tą drogą, nie zauważając kociaka, finał tej historii byłby zupełnie inny.
Kierująca autobusem skontaktowała się ze schroniskiem Liberation Cat House, prosząc o pomoc. Na szczęście, ratownicy mieli jeszcze miejsce w schronisku, aby zapewnić jej odpowiednią opiekę.
Nowe życie
Po zbadaniu kociaka weterynarz zdiagnozował, że rany małej kotki, choć bardzo bolesne, mogły się zagoić. Mała kotka otrzymała imię Sia i trafiła do rodziny zastępczej.
Po okresie kwarantanny kotka poznała Ostarę, innego kociaka z domu tymczasowego. Nie minęło wiele czasu, zanim oboje stali się najlepszymi towarzyszami zabaw.
20 maja jej opiekunka tymczasowa poinformowała w mediach społecznościowych, że Sia jest już gotowa do adopcji. Życzymy jej, aby jak najszybciej znalazła idealną rodzinę!