Pies do adopcji

Pies do adopcji

© Patty Baker Humane Society Naples Facebook

Bezdomny pies ma zostać adoptowany. Jego rozczarowanie, kiedy nikt nie przychodzi, łamie serce

Przez Elodie Carpentier

Smutna historia Kinga, psa ze schroniska, który stał się ulubieńcem wolontariuszy na Florydzie, ukazuje bolesne, lecz niestety częste zjawisko w świecie adopcji zwierząt: nieodbyte spotkania adopcyjne.

Trudno nie ulec urokowi Kinga. Jak podaje portal The Dodo, ten bezpański pies został przyjęty do schroniska dla zwierząt LaBelle. Niestety, z powodu przepełnienia placówki, opiekę nad nim przejęło stowarzyszenie Patty Baker Humane Society w Neapolu.

Aby pomóc Kingowi szybko znaleźć rodzinę, wolontariusze i pracownicy schroniska postanowili założyć mu bandanę z napisem „Adoptuj mnie”, a dla dopełnienia jego uroczego wyglądu, mały kowbojski kapelusz na głowę.

Duży pies z niecierpliwością wyczekiwał spotkania ze swoją potencjalną przyszłą rodziną. Niestety, po wielu godzinach oczekiwania, nikt się nie pojawił.

Utracona druga szansa

Cierpiąc z powodu samotności związanej z życiem w klatce, pies zdesperowany czekał na rodzinę. Potencjalni adoptujący zgłosili się, ale ostatecznie nie przyszli: „King to jeden z tych psów, w których każdy zakochuje się od pierwszego wejrzenia, a mimo to wciąż czeka na swój dom na zawsze” – ubolewa Patrizia Vila. „Chociaż robimy wszystko, co w naszej mocy, aby jego dni były jaśniejsze, to czego King naprawdę potrzebuje, to własna rodzina.”

Przetłumaczono z Wamiz FR
Więcej artykułów