Trudno nie ulec urokowi Kinga. Jak podaje portal The Dodo, ten bezpański pies został przyjęty do schroniska dla zwierząt LaBelle. Niestety, z powodu przepełnienia placówki, opiekę nad nim przejęło stowarzyszenie Patty Baker Humane Society w Neapolu.
Aby pomóc Kingowi szybko znaleźć rodzinę, wolontariusze i pracownicy schroniska postanowili założyć mu bandanę z napisem „Adoptuj mnie”, a dla dopełnienia jego uroczego wyglądu, mały kowbojski kapelusz na głowę.
Duży pies z niecierpliwością wyczekiwał spotkania ze swoją potencjalną przyszłą rodziną. Niestety, po wielu godzinach oczekiwania, nikt się nie pojawił.
Utracona druga szansa
Cierpiąc z powodu samotności związanej z życiem w klatce, pies zdesperowany czekał na rodzinę. Potencjalni adoptujący zgłosili się, ale ostatecznie nie przyszli: „King to jeden z tych psów, w których każdy zakochuje się od pierwszego wejrzenia, a mimo to wciąż czeka na swój dom na zawsze” – ubolewa Patrizia Vila. „Chociaż robimy wszystko, co w naszej mocy, aby jego dni były jaśniejsze, to czego King naprawdę potrzebuje, to własna rodzina.”