W nocy 5 czerwca, około godziny 4 nad ranem, mężczyzna pilnie zawiózł swoją suczkę do kliniki weterynaryjnej.
O tej porze klinika była jednak zamknięta.
Czekając na personel
Mężczyzna położył suczkę przed drzwiami i usiadł obok niej, aby czekać na przybycie personelu, aż klinika zostanie otwarta. Suczka to 8-miesięczna Princess. Kiedy rano personel kliniki zajął się nią, poznali jej historię: biedna suczka została potrącona przez samochód.
Na miejscu zdarzenia interweniował policjant, który zawiózł suczkę do kliniki ratunkowej. Niestety, jej opiekun nie miał środków, aby pokryć koszty leczenia w tej placówce. Dlatego zabrał Princess do kliniki Angels of Assisi i czekał na jej otwarcie, aby jego pupilka mogła otrzymać pomoc.
Poważne obrażenia
Biedna Princess miała zwichniętą tylną łapę, kilka złamanych zębów, smołę w pysku oraz poważne zadrapania na ciele. Mimo tych strasznych obrażeń, Princess bardzo szybko wracała do zdrowia dzięki opiece zespołu. Już 5 czerwca zespół weterynaryjny poinformował, że suczka zaczyna stawać na łapach i samodzielnie robić pierwsze kroki.
Ta dzielna suczka stała się bardzo ważną częścią zespołu weterynaryjnego, który zobowiązał się pokryć wszystkie koszty jej leczenia. Jej opiekun odwiedza ją codziennie w klinice, przynosząc za każdym razem smakołyki i zabawki. Miłość między Princess a nim jest bardzo wzruszająca dla personelu. Życzymy Princess szybkiego powrotu do zdrowia.