Osoby, które je znalazły, zabrały je do schroniska IndyHumane.
Nigdzie nie było widać ich kociej mamy.
Zadbane i dobrze odżywione maluchy
Maluchy były jednak czyste, zdrowe i widocznie dobrze odżywione. Wszystko wskazywało na to, że troskliwa mama opiekowała się nimi do samego końca. Aby zapewnić im najlepszą opiekę, wolontariusze przekazali kocięta do domów tymczasowych.
River, pełen energii kocurek, i jego siostra Turtle, łagodna i uważna kotka, trafili do domu tymczasowego u wolontariuszki Penny. Pierwsze dni w nowym otoczeniu mijały spokojnie, ale niestety u Turtle rozwinęła się infekcja dróg moczowych, wymagająca specjalistycznej opieki.
Wolontariusze szybko odkryli przyczynę problemu – River miał nawyk ssania swojej siostry. To częste zachowanie u osieroconych kociąt, które w tym przypadku doprowadziło do infekcji. Aby Turtle mogła w pełni wyzdrowieć, rodzeństwo musiało zostać rozdzielone na około tydzień.
Wzruszające ponowne spotkanie
Kiedy River i Turtle w końcu się spotkali, ich niezwykła więź natychmiast odżyła. Dzięki troskliwej opiece, miłości i cierpliwości domu tymczasowego, oba kociaki pokonały wszelkie trudności.
Dziś są już całkowicie zdrowe i gotowe, by rozpocząć nowy rozdział w życiu. Choć dorastały bez mamy, River i Turtle nigdy nie straciły tego, co dla nich najcenniejsze – swojej wyjątkowej więzi.