Ich metamorfoza zachwyca. te koty przeszły długa, ale uwieńczona sukcesem drogę!
Dwa życia na klatce schodowej
Kociaki zostały przez inspektorki zauważone tak naprawdę przypadkiem. Dwa maluchy leżały na progu i prosiły całymi swoimi maleńkimi ciałkami o pomoc. Aż dziw bierze, że nikt z okolicznych mieszkańców, którzy musieli widzieć kociaki, nie zdecydował się na telefon do schroniska, który mógł pomóc im znacznie wcześniej.
Były mocno chore. Jeden nich miał już tak zawansowana infekcję oka, że choroba doprowadziła do zaniku oka. Kociaki były obrazem nędzy i rozpaczy. Wychudzone, zapchlone, zarobaczone. Miały też mocne problemy z oddychaniem.
Mimo iż nie one były celem interwencji, TOZ nie mógł zostawić ich bez pomocy. Maluchy zostały zawiezione do przychodni weterynaryjnej RANVET. Tam przeszły pełny „przegląd”: diagnostykę, odrobaczanie, odpchlenie i dalsze leczenie, którego tak potrzebowały. Efekt po kilku dniach zachwycił wszystkich:
Teraz oba maluchy mają już własne domy. Mamy nadzieję, że to będą dobre miejsca na zawsze!