Do zdarzenia doszło 8 lipca 2026 roku podczas upalnego dnia. Holenderski turysta zauważył psa zamkniętego w samochodzie z całkowicie zamkniętymi szybami.
Zwierzę wyraźnie cierpiało. Miało wywieszony język, intensywnie dyszało i obficie się śliniło – były to typowe objawy rozwijającego się udaru cieplnego.
W takich warunkach temperatura wewnątrz pojazdu może w ciągu kilkunastu minut osiągnąć poziom zagrażający życiu.
Nie czekali ani chwili
Świadek próbował odnaleźć właściciela psa i zaalarmować obsługę parku, jednak każda kolejna minuta pogarszała stan zwierzęcia.
Widząc, że pies może nie przeżyć, wspólnie z innymi przechodniami zdecydował się wybić szybę samochodu i uwolnić czworonoga.
Ratunek przyszedł dosłownie w ostatniej chwili.
Weterynarze potwierdzili zagrożenie
Uwolniony pies był skrajnie wyczerpany i odwodniony. Natychmiast przewieziono go do najbliższej kliniki weterynaryjnej, gdzie otrzymał wodę i niezbędną pomoc.
Jak poinformowała służba weterynaryjna z Essen, temperatura ciała zwierzęcia osiągnęła już około 39°C i nadal rosła. Według osoby, która wybiła szybę, nie było wątpliwości, że szybka reakcja uratowała psu życie.
Właściciel odpowie za swoje zachowanie
Po interwencji złożono zawiadomienie przeciwko właścicielowi psa.
W Niemczech pozostawienie zwierzęcia w rozgrzanym samochodzie może zostać uznane za znęcanie się nad zwierzęciem. W zależności od okoliczności sprawcy grozi kara do 25 tys. euro grzywny, a w najpoważniejszych przypadkach nawet do trzech lat pozbawienia wolności.
Pamiętajmy, że nawet kilka minut spędzonych przez psa w nagrzanym samochodzie może zakończyć się tragedią. Dzięki odwadze przypadkowych przechodniów tym razem udało się jej zapobiec.