Podczas spaceru w okolicach jednego z parkingów w Cannes jeden z przechodniów dostrzegł coś niezwykle niepokojącego. W zaparkowanym w pełnym słońcu samochodzie leżało maleńkie zwierzę, które prawie się nie ruszało.
Gdy podszedł bliżej szczelnie zamkniętych szyb, zobaczył maleńkiego szczeniaka. Maluch był skulony i rozpaczliwie szukał choć odrobiny chłodu. Świadek nie wahał się ani chwili i natychmiast zadzwonił po straż miejską.
Funkcjonariusze pojawili się na miejscu już po kilku minutach. Temperatura na zewnątrz wynosiła 30 °C, jednak wewnątrz zamkniętego pojazdu szybko przekroczyła 40 °C. Na szczęście mundurowi zauważyli minimalnie uchyloną szybę. Dzięki temu zdołali sprawnie otworzyć drzwi i wyciągnąć wycieńczonego czworonoga z pułapki.
Ratunek w ostatniej chwili
Szczeniak, który otrzymał imię Patchi, miał zaledwie dwa miesiące. Skrajnie wyczerpany silnym udarem cieplnym maluch natychmiast otrzymał pierwszą pomoc i został przewieziony do gabinetu weterynaryjnego. Stamtąd trafił pod opiekę schroniska „Au service des animaux”.
Nie dość, że nie był jeszcze w pełni odstawiony od matki, to nie posiadał nawet czipa. Ten biedny piesek naprawdę cudem uniknął śmierci. Przy tej okazji specjaliści przypominają, że psy się nie pocą i niezwykle trudno regulują temperaturę ciała. Pozostawienie czworonoga w rozgrzanym aucie może więc skończyć się tragicznie w zaledwie kilka minut.
Nowy początek
Kierowca wrócił do swojego samochodu dopiero godzinę po zakończeniu akcji ratunkowej. Został natychmiast zatrzymany przez funkcjonariuszy w celu złożenia wyjaśnień.
Na szczęście mały Patchi jest już bezpieczny. Otoczony troskliwą opieką i miłością przez pracowników schroniska, powoli wraca do zdrowia. Teraz czeka już tylko na nowy, kochający dom, w którym rozpocznie szczęśliwe życie.