Od soboty rodzina i lokalne służby drżały o życie 83-letniego Michela. Emeryt wyszedł z domu i nie dawał znaków życia. W akcję poszukiwawczą natychmiast zaangażowali się policjanci, bliscy oraz lokalne służby ratunkowe.
Jak podają media, do akcji natychmiast zaangażowano zaawansowany sprzęt. Teren z powietrza przeszukiwał helikopter, a drony dokładnie sprawdzały każdy metr ziemi. Niestety, poszukiwania z lotu ptaka nie przyniosły żadnego rezultatu.
Niezawodny węch psa świętego Huberta
Przełom w poszukiwaniach nastąpił na początku tygodnia, gdy do akcji wkroczył przewodnik z psem. Na trop 83-latka naprowadzono psa świętego Huberta (bloodhounda) – rasę słynącą z wręcz genialnego węchu.
Wspaniały czworonóg bez wahania podjął trop i metodycznie prowadził ratowników. W zaledwie kilka chwil zwierzę dokonało tego, co przerosło najnowocześniejszą technologię.
Szczęśliwy finał tuż obok domu
Około godziny 10 rano pies doprowadził mundurowych prosto do zaginionego emeryta. Mężczyzna był uwięziony w gęstych zaroślach, zaledwie kilkaset metrów od swojego domu i nie był w stanie samodzielnie się wydostać.
Michel był wycieńczony dwudniowym oczekiwaniem na pomoc. Strażacy i ratownicy medyczni natychmiast udzielili mu pierwszej pomocy, po czym przewieźli go do szpitala na badania. Ten szczęśliwy finał po raz kolejny pokazuje, jak niezwykłym darem i oddaniem wykazują się nasi czworonożni przyjaciele.
Przetłumaczone ze strony Wamiz FR wykorzystując sztuczną inteligencję