Pies wita się ze swoją opiekunką

Pies wita się ze swoją opiekunką

© The Guilford County Animal Resource Center Facebook

Zaginiony pies odnalazł się 1800 kilometrów od domu. Jego opiekunka przecierała oczy ze zdumienia (wideo)

Przez Elodie Carpentier

Dziesięcioletni owczarek australijski, który zaginął pod koniec lipca w amerykańskim stanie Oklahoma, odnalazł się niespełna dwa tygodnie później w schronisku w zupełnie innym stanie.

Ta niezwykła historia brzmi jak gotowy scenariusz na hollywoodzki film. Wydarzenia rozegrały się między okolicami Tulsy w Oklahomie a miastem Greensboro w Karolinie Północnej.

Wszystko zaczęło się 30 lipca, kiedy 10-letni owczarek australijski o imieniu Rio wymknął się ze swojej posesji, wykorzystując chwilę nieuwagi swojej opiekunki, Melissy Burris.

Przez kolejne dni zaniepokojona kobieta robiła wszystko, co w jej mocy, by odnaleźć pupila. Przeszukiwała okolicę, sprawdzała lokalne schroniska i publikowała ogłoszenia w mediach społecznościowych. Niestety, po psie nie było ani śladu.

Niespodziewany telefon

11 sierpnia, niemal 1800 kilometrów dalej, pewien życzliwy człowiek zauważył błąkającego się po ulicach Greensboro w Karolinie Północnej psa i zabrał go do schroniska.

Gdy tylko pies trafił pod opiekę placówki, pracownicy natychmiast sprawdzili, czy czworonóg ma mikroczip.

Urządzenie potwierdziło obecność czipa. Gdy pracownicy schroniska sprawdzili bazę danych, zamarli ze zdumienia – zapisane w niej dane kontaktowe prowadziły prosto do Oklahomy.

– Kiedy zadzwoniliśmy do jego opiekunki z wiadomością, że Rio jest u nous, była w całkowitym szoku. Nie mogła uwierzyć we własne uszy – wspomina Jorge Ortega, dyrektor ds. ochrony zwierząt w hrabstwie Guilford.

Tajemnicza podróż

Jak 10-letni pies zdołał pokonać tak ogromny dystans w niespełna dwa tygodnie? Ta zagadka wciąż czeka na rozwiązanie. Zarówno dla lokalnych służb, jak i dla samej opiekunki jest jasne, że czworonóg nie zdołałby przejść tak wymagającej drogi o własnych siłach w tak krótkim czasie.

Czy po drodze przygarnął go jakiś kierowca? A może niezauważony wskoczył na pakę ciężarówki? Tego prawdopodobnie nigdy się nie dowiemy, bo sam Rio przecież nam o tym nie opowie.

Przetłumaczone ze strony Wamiz FR wykorzystując sztuczną inteligencję

Więcej artykułów