Do stowarzyszenia SOS Animal z Aleksandrowa Łódzkiego wpłynęło kilka dni temu zgłoszenie, które zmroziło krew w żyłach nawet tych wolontariuszy, którzy niejedno już widzieli.
W pasie drogowym przy drodze S14 miał zostać zakopany pies. I to razem z budą.
Kilka godzin przeszukiwania terenu
Anonimowy telefon od świadka zdarzenia przekazał informację, w którą trudno było uwierzyć. Ktoś miał widzieć osobę, która na łyżce koparki wiozła budę, a następnie ja zakopała. Z budy wystawało ciało psa.
Stowarzyszenie powiadomiło policję. Trzeba było sprawdzić zasadność zgłoszenia i choć świeżo rozkopana ziemia sugerowała, że zgłoszenie nie jest nieśmiesznym żartem, to i tak bez profesjonalnego sprzętu nie było możliwości, by je potwierdzić. Policja sprowadziła specjalistyczny sprzęt.
Niestety trzeba było aż użyć koparki, by móc wykopać z czeluści 70 kg owczarka, który faktycznie został zakopany wraz ze swoim domkiem w pasie drogowym.
Po potwierdzeniu zgłoszenia policjanci rozpoczęli poszukiwania potencjalnego właściciela psa. Szybko ustalono potencjalnego właściciela psa, ale nie zastano go na miejscu. Trwają czynności wyjaśniające a ciało psa zostało zabrane na sekcję, by można było ustalić czy pies w trakcie zakopywania już był martwy.
Mamy cały czas nadzieję, że całe zdarzenie okaże się po prostu niefortunną próbą pożegnania przyjaciela przez opiekuna, który z jakichś powodów nie oddał ciała psa do weterynarza. Jeśli jednak okaże się, że to celowe działanie, to mamy nadzieję, że sprawcę takiego okrucieństwa spotka zasłużona kara.