Reklama

Kobieta kupiła samochód. Po 100 km zorientowała się, że nie jest w nim sama!

kupno samochodu cat-wow © Shutterstock

Kobieta z okolic Nasielska kupiła używany samochód. Ale po około 100 km nagle usłyszała odgłosy dochodzące z tylnego siedzenia!

Przez Sabina Stodolak

Opublikowano 20.11.2020, 16:58, aktualizacja dnia 04.01.2022, 11:41

Życie potrafi nam przygotować nie lada niespodzianki. Kobieta, która kupiła używane auto, nie spodziewała się, że wraz z nim nabyła pasażera na gapę. Po przejechaniu kilkudziesięciu kilometrów okazało się, że zza tylnego siedzenia wyłonił się zaspany puchaty łebek kocurka. 

Kiedy kot zorientował się, że drzwi od auta są zamknięte, a powietrze nie pachnie już znajomą wsią, nieco spanikował, ale w końcu się uspokoi i pozwolił „porywaczce” zawieść do Fundacji Azylu Koci Świat. 

Niefortunna drzemka 

Kociak dostał się do samochodu prawdopodobnie przez pomyłkę. W deszczowy i wietrzny dzień szukał spokojnego miejsca do spania, więc wślizgnął się za siedzenie.

Nikt go nie zauważył, a kiedy kobieta, która nabyła samochód, zorientowała się, że ma pasażera na gapę, było już za późno, by odwieźć kota na wieś. Zwłaszcza że poprzedni właściciel samochodu na zgubę nie czekał i twierdził, że to nie jego kot. 

Pomyłka czy przeznaczenie? 

Wielu internautów uważa, że taka „niespodzianka” to przeznaczenie i osoba, która znalazła kociaka w samochodzie, powinna go zachować. Niestety w tej sytuacji nie było to możliwe. Znalazczyni opłaciła kotkowi kastrację oraz badania, ale więcej nie mogła już dla niego nic zrobić.

Na szczęście kotek trafił do wspaniałej fundacji i znalazł już nowy dom.

Zostaw komentarz

0 komentarzy
Potwierdź usunięcie

Czy jesteś pewien, że chcesz usunąć komentarz?

Dodaj komentarz