Opróżnianie wielkich kontenerów na odpady to trudne zadanie, przy którym bywa dość głośno. To prawdziwy cud, że pracownikom komunalnym udało się usłyszeć to popiskiwanie.
Piszczący foliowy worek w kontenerze
Dochodzący z jednego z kontenerów przy ulicy Wrzosowej w Strzegomiu hałas zaniepokoił pracowników, którzy zabierali się do opróżniania dużego kontenera. Postanowili sprawdzić, co się dzieje i ku własnemu zdumieniu, w jednym z koszy odkryli w reklamówce pięć małych kociąt.
Maluszki były całkowicie bezbronne, jeszcze ślepe. Bardzo potrzebowały mamy, tymczasem zostały od niej zabrane i wyrzucone w worku jak odpad. To prawdziwy cud, ze pracownicy oczyszczania zdołali je usłyszeć.
Kociaki zostały zabezpieczone przez pracownika przychodni weterynaryjnej w Świdnicy i będzie się teraz toczyła walka o życie maluchów, które uległy nieco wychłodzeniu.
Jednocześnie powiadomiono policję, która spróbuje ustalić, kto porzucił kociaki w tak bestialski sposób, Grozi mu za to kara do 3 lat więzienia, a jeśli sąd uzna, że czyn nosi znamiona szczególnego okrucieństwa, to nawet 5 lat.