Koty w reklamówce

Koty w reklamówce 

© Swidnica24.pl / Facebook.com

Z kontenera na śmieci dochodziły piski. Gdyby nie pracownicy oczyszczania miasta, doszłoby do tragedii

Przez Sabina Stodolak Redaktor

Opublikowano

Pracownicy zakładów oczyszczania miasta ze Strzegomia dokonali wstrząsającego odkrycia. Na szczęście zareagowali na czas.

Opróżnianie wielkich kontenerów na odpady to trudne zadanie, przy którym bywa dość głośno. To prawdziwy cud, że pracownikom komunalnym udało się usłyszeć to popiskiwanie.

Piszczący foliowy worek w kontenerze

Dochodzący z jednego z kontenerów przy ulicy Wrzosowej w Strzegomiu hałas zaniepokoił pracowników, którzy zabierali się do opróżniania dużego kontenera. Postanowili sprawdzić, co się dzieje i ku własnemu zdumieniu, w jednym z koszy odkryli w reklamówce pięć małych kociąt.

Zobacz video:

Maluszki były całkowicie bezbronne, jeszcze ślepe. Bardzo potrzebowały mamy, tymczasem zostały od niej zabrane i wyrzucone w worku jak odpad. To prawdziwy cud, ze pracownicy oczyszczania zdołali je usłyszeć.

Kociaki zostały zabezpieczone przez pracownika przychodni weterynaryjnej w Świdnicy i będzie się teraz toczyła walka o życie maluchów, które uległy nieco wychłodzeniu.

Jednocześnie powiadomiono policję, która spróbuje ustalić, kto porzucił kociaki w tak bestialski sposób, Grozi mu za to kara do 3 lat więzienia, a jeśli sąd uzna, że czyn nosi znamiona szczególnego okrucieństwa, to nawet 5 lat.  

Więcej artykułów

Co sądzisz o tym artykule?

Dziękuję za odpowiedź!

Dziękuję za odpowiedź!

Zostaw komentarz
Dodaj komentarz
Chcesz udostępnić ten artykuł?