Rozgrzany chodnik w upalny majowy dzień przy jednej z ruchliwych warszawskich ulic. Przechodzi tędy mnóstwo osób, ale tylko trzy z nich zatrzymały się, by pomóc leżącej na betonie kotce, która najwyraźniej była ranna.
Niefortunny upadek
Koty, które spadają z dużych wysokości często lądują na tyle miękko, że nic im się nie dzieje. Sahara wypadła z 5. piętra bloku i niestety nie miała tyle szczęścia. Urazy miednicy i kręgosłupa, stłuczenie płuc i silny wstrząs, to tylko część efektów upadku.
Na badaniu weterynaryjnym okazało się że kotka ma dodatkowo ułamany kieł, ranę na języku i wolny płyn w klatce piersiowej. Kot nie był wstanie oddawać moczu ani kału. Konieczna była natychmiastowa pomoc i opieka.
Zdjęcie RTG które ujawnia koszmar
Kiedy fundacja Animals przeprowadziła w zaprzyjaźnionej klinice badania okazało się, że Sahara ma inne, zadawnione urazy. Zdjęcie RTG wykazało stare, zagojone złamania kości. A były to poważne urazy – między innymi 6 złamanych żeber.
Właścicielka kota, od której udało się uzyskać dokumentacje medyczną (i której kot został już odebrany) przyznała się, że kotka 1,5 miesiąca wcześniej miała inny uraz. Nie wiadomo do końca co się stało, ale kot miał leżeć w domu we własnym moczu, ciągnąc za sobą tylne łapy.
Ze względu na to, że właścicielka kota naraziła jego zdrowie zostawiając otwarte na oścież okno, kotka została jej interwencyjnie zabrana. Pod opiekę fundacji trafił również brat Sahary.
Dziś kotka czuje się już lepiej, choć nadal potrzebuje wsparcia, leczenia i rekonwalescencji, a przede wszystkim dobrego, kochającego domu.