Cześć
Mamy problem z kotem sąsiada, który zakrada się do nas w nocy. Mamy przecież drzwiczki z czytnikiem mikrochipów! Ale on wślizguje się tuż za naszym kotem Gribouille, idąc mu niemal po piętach...
Przychodzi więc w środku nocy, wyjada karmę naszemu kotu i zostawia wszędzie pełno sierści. Mamy w salonie kamerę i nawet jeśli się "kolegują", to widać, że kot sąsiada dominuje nad naszym: to on wybiera sobie miejsce do spania i zjada jedzenie, a nasz ląduje na podłodze i zostaje z niczym. Kiedy jesteśmy na miejscu i obudzimy się w nocy, to go przeganiamy – boi się, ale potem i tak wraca...
Teraz wyjechaliśmy na kilka dni i zagląda do nas coraz częściej...
A latem nie będzie nas przez parę tygodni...
Czy spotkaliście się z takim problemem? Macie jakieś pomysły, jak to rozwiązać? Dzięki!!!
Céline
Obcy kot wchodzi przez drzwiczki na chipa
Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.
Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.
Dzień dobry,
Sytuacja, którą Państwo opisują, jest rzeczywiście trudna. Myślę, że warto byłoby porozmawiać o tym z sąsiadami, właścicielami drugiego kota, aby wspólnie poszukać jakiegoś rozwiązania.
Dobrym pomysłem byłoby uniemożliwienie obcemu kotu wchodzenia do środka, tak jak próbowali już Państwo zrobić z drzwiczkami na chip. Można w tym celu nie wypuszczać swojego kota przez kilka dni – wtedy kot sąsiadów nie będzie mógł wejść i być może z czasem straci zapał do odwiedzin. Rozumiem jednak, że to niesprawiedliwe wobec Państwa kota, żeby musiał siedzieć w domu. Innym wyjściem jest to, aby ktoś z domowników otwierał kotu drzwi i pilnował, by ten drugi nie przemknął się do środka w tym samym momencie.
Te rozwiązania to jednak tylko półśrodki i naprawdę uważam, że współpraca z sąsiadami przyniesie znacznie lepsze rezultaty.
Życzę dużo cierpliwości i powodzenia.
Pozdrawiam serdecznie,
Quitterie.
1 komentarz na temat 1