Smutek po stracie mojego kota

J
Jocely Ikona przedstawiająca flagę francuski
Zgłoś

Dzień dobry, minęły już trzy miesiące, od kiedy nie ma ze mną mojego 17-letniego kota. Wciąż jest mi bardzo ciężko. Nadal czuję ogromny smutek i brakuje mi go w każdej chwili. Rano i wieczorem mam ochotę go zawołać, tak jak dawniej, spieszę się z zakupami, żeby nie siedział zbyt długo sam, zupełnie jak kiedyś, zaglądam na dział dla zwierząt w sklepach... Nie rozmawiam o tym z nikim wokół, nawet z rodziną, która już nawet nie pyta, jak się czuję, a ja mam ochotę wykrzyczeć, że tak bardzo mnie boli i że tak strasznie mi go brakuje. Całuję jego zdjęcie i gładzę kępkę jego sierści.

Nie wiem, kiedy poczuję się lepiej, nie mam już łez, choć wciąż czuję tę gulę w gardle. Co zrobić, żeby w końcu się pozbierać?

Przetłumaczony francuski
icon info

Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.

Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.

Ładowanie edytora

Napisz wiadomość i jeśli chcesz, prześlij zdjęcie. Prosimy o przestrzeganie zasad kulturalnej dyskusji.

Twój post będzie widoczny dla wszystkich członków międzynarodowego forum Wamiz.

2 odpowiedzi
Sortuj według:
  • Mimipiffo1973
    Mimipiffo1973 Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Dzień dobry Pani, tak bardzo Panią rozumiem. Moja miłość odeszła 16 kwietnia o 4:18 i od tego czasu mam depresję. Nie mogę wrócić do domu, cały czas płaczę, nie jem. On jest i na zawsze pozostanie miłością mojego życia. Tak jak Pani, spieszyłam się z zakupami, spaliśmy razem, wszystko robiliśmy wspólnie. Był wyjątkowy. Bez niego czuję się niepotrzebna, dawał mi wszystko to, czego nie potrafił dać mi żaden człowiek. Nigdy się z tego nie otrząsnę. Widzę go wszędzie, śni mi się, wciąż na nowo przeżywam jego odejście w moich ramionach, kiedy błagałam go, żeby wrócił. Walczył, żeby ze mną zostać. 13 maja skończyłby 13 lat. Pani ból jest całkowicie normalny, a ci, którzy tego nie rozumieją – do diabła z nimi. Ja płaczę wszędzie i jeśli komuś się to nie podoba, to trudno. Straciłam synka, mojego króla, moje życie. Bez niego codzienność jest strasznie ciężka. Jestem z Panią całym sercem.
    Przetłumaczony francuski
    ProvetoJuniorConseil
    Provetojuniorconseil Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Potwierdzony ekspert
    Zgłoś

    Dzień dobry,

    To, co czujesz, jest głęboko związane z miłością i wspólnym życiem, które dzieliliście przez 17 lat. Trzy miesiące mogą wydawać się otoczeniu „długim czasem”, ale dla Ciebie to wciąż bardzo świeża sprawa i jest to zupełnie normalne: ten smutek jest częścią więzi, jaka Cię z nim łączyła.

    Kiedy zwierzę towarzyszy nam w tylu codziennych chwilach, jego brak odczuwa się wszędzie: w odruchowych gestach, w rytmie dnia, w ciszy panującej w domu…

    Każdy przeżywa żałobę na swój sposób i straty zwierzęcia nie wolno bagatelizować: może być ona tak samo bolesna, jak strata kogoś bliskiego.

    Moim zdaniem najważniejsze to nie dusić wszystkiego w sobie. Nawet jeśli otoczenie nie zawsze Cię rozumie, Twój ból zasługuje na to, by zostać wysłuchanym.

    Dużo sił,

    Maëlla

    Przetłumaczony francuski
  • 2 komentarzy na temat 2

  • Masz pytanie? Chcesz się podzielić doświaczeniem? Utwórz post