Dzisiaj rano, kiedy przytulałam mojego Gatsby'ego, zauważyłam, że jeden z jego górnych kłów jest krótszy od drugiego. U niego kły trochę wystają na dolną wargę, więc bardzo rzuca się to w oczy. Wcześniej tego nie widziałam, a przecież ciągle go całuję po nosku i pyszczku, więc czy to możliwe, żeby ułamał sobie końcówkę kła podczas szaleństw? A może zdarza się, że jeden kieł rośnie bardziej niż drugi? Na tym kle nie widać niby żadnych śladów złamania, jest normalnie ostry, po prostu krótszy od drugiego. Przypomnę tylko, że mój przystojniak nie ma jeszcze 2 lat, więc chyba jego budowa może się jeszcze trochę zmieniać, tak mi się przynajmniej wydaje?
Nie udało mi się zrobić zdjęcia samych kłów, ale poniżej wrzucam serię fotek z zabaw w zapasy z małą Harley, czasem bywa naprawdę ostro :)







