Kot przynosi do domu żywe kleszcze

D
D3ede Ikona przedstawiająca flagę francuski
Zgłoś

Cześć wszystkim,

kilka miesięcy temu adoptowałem z fundacji dwa koty (mają mniej niż rok) i są po prostu cudowne.

Niestety jeden z nich codziennie przynosi nam do domu żywe kleszcze. Mieszkamy na skraju lasu, więc pewnie tam je łapie.

Ostatnio znów zastosowałem u niego pipetę na pchły i kleszcze, którą polecił nam weterynarz. Niestety takie krople działają dopiero wtedy, gdy kleszcz się wgryzie, a u nas kleszcze wcale nie gryzą kota, tylko po prostu traktują go jak środek transportu i schodzą z niego, gdy tylko znajdą się w domu.

Sprawdzam koty za każdym razem, gdy wracają do środka (zrezygnowałem nawet z instalowania drzwiczek dla kotów, żeby mieć nad tym kontrolę...), ale idzie lato i robi się to coraz trudniejsze (otwarte okna, koty biegają i nie zawsze chcą dać się przejrzeć...).

Zdarza mi się nawet znaleźć kleszcze na fotelach...

Mamy też dwójkę małych dzieci, więc nie mogę pozwolić na to, żeby dom był pełen kleszczy. Z drugiej strony nie chcę używać obroży z silnymi pestycydami, bo dzieci mogłyby mieć z nimi kontakt podczas głaskania.

Nie chcę narażać zdrowia mojej rodziny na choroby przenoszone przez te pasożyty...

Przyznam szczerze, że zaczynam być zdesperowany.

Ostatnie rozwiązania, jakie biorę pod uwagę, to albo zakaz wchodzenia kotów do domu i trzymanie ich w garażu... albo wręcz przeciwnie, całkowity zakaz wychodzenia, co latem przy upałach będzie trudne... albo w najgorszym wypadku oddanie ich z powrotem do fundacji.

Czy mieliście podobne problemy? Macie jakieś pomysły lub lepsze rozwiązania?

Z góry dziękuję za wszystkie wasze rady i sugestie.

Przetłumaczony francuski
icon info

Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.

Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.

Ładowanie edytora

Napisz wiadomość i jeśli chcesz, prześlij zdjęcie. Prosimy o przestrzeganie zasad kulturalnej dyskusji.

Twój post będzie widoczny dla wszystkich członków międzynarodowego forum Wamiz.

6 odpowiedzi
Sortuj według:
  • D
    Delphineba Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Dzień dobry,

    Czy udało wam się znaleźć jakieś rozwiązanie dla waszych kotów?

    Mamy ten sam problem z naszą kotką. Codziennie wyciągamy jej jednego lub dwa kleszcze, kiedy tylko wróci do domu, a do tego znajdujemy je też na fotelach.

    Dzisiaj zdecydowaliśmy, że nie będziemy jej już wpuszczać do środka. Mamy garaż z drzwiczkami dla kota i tam też stoi jej jedzenie.

    Moim dzieciom trudno jest to zaakceptować, boją się, że kotka nas zostawi i przeprowadzi się do innego domu!

    Wydaje mi się, że to właśnie wiosną jest najwięcej kleszczy. Mam nadzieję, że latem będzie już lepiej…

    Przetłumaczony francuski
    ProvetoJuniorConseil
    Provetojuniorconseil Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Potwierdzony ekspert
    Zgłoś

    Dzień dobry,

    kleszcze to faktycznie prawdziwa plaga – jest ich coraz więcej przez cały rok, co wynika między innymi z ocieplenia klimatu.

    Przy małych dzieciach w domu rzeczywiście polecam zabezpieczanie kotów preparatami przeciwpasożytniczymi w formie tabletek. Są one bardzo skuteczne, choć trzeba pamiętać, że kleszcz musi najpierw ukąsić zwierzaka, aby substancja czynna zaczęła działać. Mimo to ochrona kotów jest kluczowa, bo są one codziennie narażone na kontakt z pasożytami, a niektóre ukąszenia mogą po prostu umknąć Twojej uwadze...

    Jeśli chodzi o ochronę rodziny i domu, możesz spróbować naturalnych metod (ziemia okrzemkowa, zawieszki odstraszające, odpowiednie rośliny itp.), które działają odstraszająco, ale ich skuteczność bywa różna... Innym sposobem są środki owadobójcze, ale w Twoim przypadku nie wchodzi to w grę.

    Zawsze miej też pod ręką kleszczołapkę – to jedyny sposób, by bezpiecznie i w całości usunąć kleszcza (pamiętaj, żeby nie smarować go wcześniej żadnym produktem).

    Mam nadzieję, że pomogłem.

    Powodzenia,

    Romain

    Przetłumaczony francuski
    Lewina
    Lewina Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Dzień dobry, może warto założyć obrożę przeciwpchelną w tym „szczytowym” sezonie na kleszcze i dopilnować, żeby dzieci myły ręce po głaskaniu kotów? Warto też nauczyć je, żeby nie dotykały samej obroży. Dzieci pewnie łatwiej upilnować niż koty 😁

    A żeby powstrzymać koty przed wchodzeniem do domu przy otwartych oknach, zawsze możecie zamontować moskitiery!

    Przetłumaczony francuski
    D
    D3ede Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Dzięki za Wasze odpowiedzi. Rozumiem, że nie ma idealnego rozwiązania. Teraz zostawiamy je na zewnątrz tak często, jak się da, ale przez to w domu robi się strasznie gorąco i nie da się wytrzymać... a lato przecież jeszcze się na dobre nie zaczęło. Przyjrzę się też tym naturalnym sposobom, o których wspominaliście, ale mam spore wątpliwości. Próbujemy ich nie wpuszczać do pokojów, używając olejków eterycznych i białego octu, ale kompletnie nic sobie z tego nie robią... Zapytam jeszcze weterynarza, czy ma jakieś inne pomysły. Niestety nie jestem pewien, czy będziemy mogli je zatrzymać... tak strasznie mi źle z tym, że w ogóle je wzięliśmy. Pomyśleliśmy o wszystkim, tylko nie o kleszczach, które będą przynosić do domu. To naprawdę dobijające...
    Przetłumaczony francuski
    Supreheme
    Supreheme Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Mój kot zupełnie nie tolerował chemicznych środków na pchły i kleszcze, więc zaczęłam stosować u niego naturalne rozwiązanie: połączenie naturalnej obroży (z takim specjalnym pudrem, nazwy już nie pamiętam) oraz olejków eterycznych, a co miesiąc dodatkowo zakraplałam mu pipetę z tej samej serii. Wszystko kupowałam w Carrefourze i od tamtej pory nie mamy żadnych problemów. Mój mruczek nie ma żadnych reakcji skórnych, a co ważne, te środki nie są groźne dla ludzi – sama jestem astmatyczką i nigdy nie miałam po nich żadnych dolegliwości. Oto konkretne produkty: Beaphar – brązowa obroża przeciwpasożytnicza dla kota Carrefour – pipety odstraszające owady dla kota z wyciągiem z margosy (miodli indyjskiej)
    Przetłumaczony francuski
    Docline
    Docline Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Tak, to infekcja.

    Myślę, że można za to obwinić wyginięcie jakiegoś ptaka, który był ich naturalnym wrogiem. Mieszkam w tym samym miejscu co moi przodkowie, tuż pod domem mam obszar chroniony, a jak byłam mała, to nikt nawet nie słyszał o istnieniu kleszczy (mimo tych wszystkich zwierząt, które wszędzie się kręciły).

    Ostatnio poczułam jakieś swędzenie za uchem – patrzę, a to kleszcz! (Na szczęście pan, który przyszedł skosić trawę na łące, od razu go wyciągnął, uff). Moja sąsiadka w zeszłym roku miała straszne przeboje po ugryzieniu kleszcza w brzuch.

    Podobno u dorosłych olejek z drzewa herbacianego (oczywiście wymieszany z jakimś olejem roślinnym, to jasne) całkiem nieźle sprawdza się profilaktycznie, ale nie wolno stosować olejków eterycznych na skórę małych dzieci.

    Pewnie najlepiej byłoby po prostu zostawiać koty na dworze przez cały sezon kleszczowy?

    Przetłumaczony francuski
  • 6 komentarzy na temat 6

  • Masz pytanie? Chcesz się podzielić doświaczeniem? Utwórz post