Mój kot chce wychodzić na zewnątrz, ale potem nie chce wracać

L
Lalou0308 Ikona przedstawiająca flagę francuski
Zgłoś

Cześć, mam mały problem, z którym się zmagam

Przeprowadziliśmy się dwa tygodnie temu i nasza roczna kotka miauczy bez przerwy pod drzwiami i oknami, żeby ją wypuścić (wcześniej nigdy nie wychodziła na dwór).

Gdy tylko otworzą się drzwi, ona od razu wybiega na zewnątrz. Zdarzyło się to już dwa razy, ale trzymaliśmy się blisko niej, żeby wszystko było pod kontrolą.

Jednak jak już jest na dworze, nie da się jej w ogóle zgarnąć do domu. Nie przychodzi na wołanie ani na dźwięk paczki ze smaczkami, a kiedy próbujemy ją złapać, od razu ucieka (na zewnątrz w ogóle do nas nie podchodzi). Tymczasem w domu jest wielkim pieszczochem i możemy ją brać na ręce, kiedy tylko chcemy.

Dlaczego tak się dzieje? Czy to dlatego, że nie zna jeszcze nowego otoczenia i potrzebuje czasu, żeby się przyzwyczaić? A może macie jakieś sprawdzone sposoby, żeby wracała wieczorem do domu i nie musiała nocować na dworze?

Z góry dziękuję wszystkim za pomoc!

Przetłumaczony francuski
icon info

Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.

Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.

Ładowanie edytora

Napisz wiadomość i jeśli chcesz, prześlij zdjęcie. Prosimy o przestrzeganie zasad kulturalnej dyskusji.

Twój post będzie widoczny dla wszystkich członków międzynarodowego forum Wamiz.

8 odpowiedzi
Sortuj według:
  • Werewolf1
    Werewolf1 Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    No, rozumiem... Myślę, że tak wyjaśnione brzmi to jaśniej... Chociaż musiałem przeczytać to kilka razy, żeby załapać... Ale i koty, i psy mają ten swój specyficzny sposób komunikacji, że nie zawsze łatwo jest go ogarnąć... To też zależy od tego, czy informacja jest dobrze przekazana, jak się coś tłumaczy...

    W sumie to trochę jak z dzieciakami... Lol. Nie za bardzo chcą przestać coś robić, kiedy mówi się im, że czas na jedzenie, albo nie mają ochoty ruszać się z miejsca, w którym czują się dobrze, gdy na przykład trzeba już iść... Lol.

    Przetłumaczony francuski
    Blue_Cat
    Blue_cat Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    @Werewolf,

    No słuchaj, czego tu nie rozumiesz? Kiedy kotu jest super na dworze i widzi, że właściciele wychodzą, żeby go zawołać i zabrać do domu, to po prostu kojarzy sobie: opiekunowie wychodzą i mnie wołają = wracamy do środka. A on akurat wcale nie ma na to ochoty... Dlatego właśnie warto wychodzić na zewnątrz po kilka razy, zupełnie nie zwracając uwagi na kota i kompletnie go ignorując, żeby przerwać to skojarzenie w tym jego małym, łobuzerskim móżdżku...

    Przetłumaczony francuski
    Werewolf1
    Werewolf1 Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Blue Cat

    „Problem polega na tym, że on kojarzy twoje wyjście z zawołaniem go z powrotem do domu...”

    Nie bardzo rozumiem, co tutaj napisałeś... 🤔

    Przetłumaczony francuski
    Werewolf1
    Werewolf1 Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Blue Cat

    „...Jeśli Twój kot nie jest wykastrowany, to po prostu zew hormonów. Niewykastrowany kot zrobi wszystko, żeby się rozmnożyć.

    Jeśli jest już po zabiegu, to fascynuje go nowe terytorium na zewnątrz. Problem polega na tym, że kojarzy Twoje wyjście z wołaniem do powrotu, co oczywiście mu się nie podoba. Widok Ciebie na dworze, gdy go nie wołasz, a wręcz ignorujesz, może go nieco udobruchać.

    Zawsze dawaj mu jeść w domu, żeby dobrze sobie utrwalił: posiłek = dom”.

    Dobrze o tym wiedzieć... Będę musiał porobić sobie notatki w telefonie...

    Przetłumaczony francuski
    Werewolf1
    Werewolf1 Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Blue Cat

    „...Jeśli Twój kot nie jest wykastrowany, to odzywają się hormony. Niewykastrowany kocur zrobi wszystko, żeby się rozmnożyć.

    Jeśli jest już po kastracji, to fascynuje go nowy teren na zewnątrz. Problem polega na tym, że kojarzy Twoje wyjście z przywoływaniem do domu, co oczywiście mu się nie podoba. Widok Ciebie na dworze, kiedy go nie wołasz, a ignorujesz, może go nieco udobruchać.

    Zawsze dawaj mu jeść w domu, żeby dobrze mu się to utrwaliło: posiłek = dom”.

    Dobrze o tym wiedzieć... Będę musiał porobić sobie notatki w telefonie...

    Przetłumaczony francuski
    L
    Lalou0308 Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Aby jej nie zgubić, załóż jej czerwoną obrożę przeciwpchelną z Twoim numerem telefonu zapisanym niezmywalnym markerem. Obroże przeciwpchelne nie gubią się tak łatwo jak te zwykłe. Kiedy już przyzwyczai się do wychodzenia i sąsiedzi będą ją kojarzyć, będziesz mogła ją zdjąć. Może to jeszcze trochę za wcześnie na wypuszczanie jej, bo najpierw musi dobrze zapamiętać mieszkanie, żeby umiała sama wrócić.

    Dzięki za radę, właśnie idę taką kupić.

    Ale u nas już zaczęliśmy ją wypuszczać, bo ona naprawdę całe dnie i noce płacze pod oknami i drzwiami. W dodatku wymyka się, kiedy tylko nikt nie patrzy i przy każdym otwarciu drzwi, więc wolimy być przy niej, zamiast ryzykować, że zwieje pod naszą nieobecność. Dlatego właśnie chcemy ją wypuszczać już teraz 😒

    Przetłumaczony francuski
    L
    Lalou0308 Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Cześć! Jeśli Twój kot nie jest wykastrowany, to po prostu zew hormonów. Niekastrowany kocur zrobi wszystko, żeby się rozmnożyć. Jeśli jest już po zabiegu, to fascynuje go nowy teren na zewnątrz. Problem polega na tym, że kojarzy Twoje wyjście z wołaniem do środka, co mu się oczywiście nie podoba. Widok Ciebie na zewnątrz, gdy go ignorujesz i nie wołasz, może go trochę „urobić”. Zawsze dawaj mu jeść w domu, żeby utrwalił sobie skojarzenie: posiłek = dom.

    Jest już wysterylizowana, a jedzenie zawsze dostaje, jak tylko wróci do domu. Najbardziej jednak boję się, że odejdzie za daleko i już nie wróci, dlatego tak często ją wołam 😕

    Przetłumaczony francuski
    Blue_Cat
    Blue_cat Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Cześć,

    Jeśli Twój kot nie jest wykastrowany, to po prostu zew hormonów. Niewykastrowany kocur zrobi wszystko, żeby się rozmnożyć.

    Jeśli jest już po zabiegu, to fascynuje go nowy teren na zewnątrz. Problem polega na tym, że kojarzy Twoje wyjście z przywołaniem do powrotu, co oczywiście mu się nie podoba. Widok Ciebie na dworze, kiedy go nie wołasz, ale wręcz ignorujesz, może go nieco udobruchać.

    Zawsze dawaj mu jeść w domu, żeby dobrze kojarzył: posiłek = dom.

    Przetłumaczony francuski
  • 8 komentarzy na temat 8

  • Masz pytanie? Chcesz się podzielić doświaczeniem? Utwórz post