Moja kotka nie akceptuje nowego kociaka w domu

D
Djremi54 Ikona przedstawiająca flagę francuski
Zgłoś

Dobry wieczór, adoptowałam wczoraj 2-3 miesięcznego kociaka od pani, która oddawała maluchy. Przywiozłam go do domu wczoraj, zachowuje się bardzo dobrze, jest kochany i nie ma z nim żadnych problemów, ale kłopot w tym, że mam też 2-letnią kotkę i ona nie akceptuje przybycia malucha. Jak tylko go widzi, to na niego fuka i warczy, a czasami zdarza się to nawet w moją stronę. Od wczoraj, gdy tylko go zobaczy, od razu biegnie do okna i miauczy, żeby ją wypuścić, na co pozwoliłam jej i wczoraj, i dzisiaj. Co powinnam zrobić? Macie jakieś rady, żeby moja kotka zaczęła dobrze traktować kociaka? Czy jutro powinnam jej nie wypuszczać, żeby spróbowała się z nim zsocjalizować?

Dzięki za wasze odpowiedzi.

Przetłumaczony francuski
icon info

Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.

Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.

Ładowanie edytora

Napisz wiadomość i jeśli chcesz, prześlij zdjęcie. Prosimy o przestrzeganie zasad kulturalnej dyskusji.

Twój post będzie widoczny dla wszystkich członków międzynarodowego forum Wamiz.

5 odpowiedzi
Sortuj według:
  • M
    Mb2 Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Nie martw się, to normalna reakcja. Zawsze zostawiałam nowego domownika z moim pierwszym kotem. Na początku rezydent syczy na malucha, ale to się zawsze w końcu układa. Jeśli będziesz ich rozdzielać, adaptacja potrwa dłużej. Z kolei jeśli Twoja kotka syczy na małego, to właśnie ją trzeba uspokajać, a nie jego. Nie karć jej, a wręcz przeciwnie – uspokajaj ją pieszczotami, nawet jeśli wydaje Ci się to paradoksalne. Na początku rozstaw miski obu kotów daleko od siebie i przybliżaj je po trochu każdego dnia, aż wylądują tuż obok siebie. Przy tym zbliżaniu misek dawałam im dobrą mokrą karmę, żeby kojarzyły to zbliżanie z czymś przyjemnym. Na koniec miski były tak blisko, że koty dotykały się podczas jedzenia bez żadnej agresji. Dobry wieczór, minęły już 2 tygodnie i nadal nie ma poprawy. Moja kotka bez wahania atakuje kociaka, podbiega do niego z sykiem i uderza go łapą, mimo że on nie jest ani trochę agresywny. Co robić? Dzięki. Dobry wieczór. Czy sytuacja między Twoimi kotami się poprawiła? Z góry dziękuję za odpowiedź.
    Przetłumaczony francuski
    D
    Djremi54 Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Nie martw się, to zupełnie normalna reakcja. Ja zawsze zostawiałam nowego przybysza z moim pierwszym kotem. Na początku starszy kot syczy na malucha, ale to się zawsze w końcu układa. Jeśli będziesz ich rozdzielać, adaptacja potrwa tylko dłużej. Z kolei jeśli Twoja kotka prycha na małego, to właśnie ją musisz uspokajać, a nie malucha. Nie karć jej, wręcz przeciwnie – dopieszczaj ją i głaszcz, nawet jeśli wydaje Ci się to nielogiczne. Na początku postaw miski obu kotów daleko od siebie i codziennie przysuwaj je odrobinę bliżej, aż w końcu wylądują obok siebie. Żeby dobrze im się to kojarzyło, dawałam im wtedy jakąś naprawdę dobrą mokrą karmę, żeby wspólne jedzenie było przyjemnością. Pod koniec miski stały już tak blisko, że koty stykały się ciałami podczas jedzenia i nie było w tym ani grama agresji.

    Dobry wieczór, minęły już 2 tygodnie i wciąż nie ma żadnej poprawy. Moja kotka bez wahania atakuje kociaka – podbiega do niego z prychaniem i bije go łapą, mimo że mały nie przejawia żadnej agresji. Co robić?

    Dzięki

    Przetłumaczony francuski
    D
    Djremi54 Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Dzień dobry, to nie jest nic dziwnego w takiej sytuacji, ale zazwyczaj najlepiej pozwolić im samym się dotrzeć, żeby każde z nich znalazło swoje miejsce. Oczywiście, jeśli zobaczycie, że sytuacja wymyka się spod kontroli, trzeba ich rozdzielić – nie chodzi przecież o to, żeby maluch bał się starszego kota – ale poza tym lepiej pozwolić im dogadać się po swojemu. Pozdrawiam, Vincent

    Dzień dobry, wracam do Was, żeby dać znać, co u nas słychać: minęło już 5 dni, odkąd adoptowaliśmy małego kotka. Moja kotka wciąż na niego syczy i warczy, choć już nieco mniej. Na początku bardzo się chowała, a teraz częściej do nas przychodzi, jednak od kiedy pojawił się maluch, moja kotka je bardzo mało (zjada tylko małą porcję karmy raz dziennie). Co robić?

    Dziękuję

    Przetłumaczony francuski
    Blue_Cat
    Blue_cat Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Cześć,

    Chodzi o to, żeby na początku odizolować malucha, tak aby Twoja dorosła kotka nie poczuła się wygoniona z własnego domu. Koty to zwierzęta terytorialne i Twoja kotka po prostu źle reaguje na nową sytuację. Trzeba podejść do tego spokojnie i regularnie pokazywać jej małego, zostawiając jej na przykład kocyk z jego zapachem.

    Teoria mówiąca, że należy „pozwolić naturze działać”, sprawiła, że wiele dorosłych kotów uciekło z domu tymczasowo, a nawet na stałe, po pojawieniu się nieznanego kotka. To Twoja dorosła kotka jest teraz w ogromnym stresie, więc stawiaj ją na pierwszym miejscu we wszystkim.

    Przetłumaczony francuski
    ProvetoJuniorConseil
    Provetojuniorconseil Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Potwierdzony ekspert
    Zgłoś

    Dzień dobry,

    Taka sytuacja nie jest niczym dziwnym, ale zazwyczaj najlepiej pozwolić im działać po swojemu, żeby każde z nich mogło się przyzwyczaić i odnaleźć w nowej sytuacji. Oczywiście, jeśli zauważy Pan, że sytuacja wymyka się spod kontroli, należy ich rozdzielić – celem nie jest przecież to, żeby kociak bał się większego kota. Poza tym jednak najlepiej pozwolić im dogadać się na ich własnych zasadach.

    Pozdrawiam,

    Vincent

    Przetłumaczony francuski
  • 5 komentarzy na temat 5

  • Masz pytanie? Chcesz się podzielić doświaczeniem? Utwórz post