Pomocy! Mój kot jest W kuwecie, ale sika NA ZEWNĄTRZ...
Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.
Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.
Cześć Elodie.
Wysłałem ci wiadomość, ale nie mam pewności, czy ją dostałaś, więc napiszę jeszcze raz tutaj. Moja kotka robi dokładnie to samo i tak jak ty, spróbowałem zdjąć pokrywę z kuwety. Wtedy zaczęła się katastrofa – kicia sika na stojąco i pryska prosto na mebel, który stoi za kuwetą. Zamontowałem arkusz pleksi o wysokości 50 cm, szerokości 1 m i grubości 1 mm. Od tego czasu wszystko jest w porządku. Spróbuję dołączyć zdjęcie, które powie więcej niż długie tłumaczenia.

Cześć! Miałam podobny problem co Mililou: mało ogarnięty kot. Cztery łapy w środku, hop i zaczynamy, nawet jeśli tyłeczek został na zewnątrz.
Zmieniłam kuwetę na taką z wejściem od góry. I moje życie się zmieniło! Miałam szczęście, bo moje dwa koty przyzwyczaiły się bardzo, bardzo szybko, ale szczerze wam polecam. Nie chcę tu wymieniać konkretnych marek, ale poszukajcie pod hasłem „kuweta z wejściem od góry”, na pewno coś znajdziecie, a szczerze mówiąc, to rewelacja.
Zajmuje prawie tyle samo miejsca co zwykła kryta kuweta, ale za to ścianki są bardzo wysokie. Dzięki temu kot może, jeśli chce, sikać na stojąco i kopać ile wlezie, a i tak nie rozniesie wam całego mieszkania.
najpierw pogadaj z weterynarzem, a jeśli trzeba, zabierz ją na wizytę – może mieć jakieś problemy z drogami moczowymi.
po drugie, ja miałam taką sytuację z jednym z moich mruczków. Było to trochę inne, bo kupa lądowała w kuwecie, ale siku już na zewnątrz.
potem zaczął stawać obok kuwety, wyciągać z niej kupy i kłaść je obok.
Po wielu przemyśleniach i wypróbowaniu mnóstwa rzeczy (zmieniałam żwirek kilka razy, żeby przetestować chyba wszystkie możliwe), zauważyłam, że:
jak tylko w kuwecie za bardzo czuć mocz (musisz wiedzieć, że mam dwa koty i oba korzystają z tej samej kuwety), to Jaśnie Pan nie chce do niej wejść. W sumie logiczne, koty to straszne czyściochy!!
Przez jakiś czas kupowałam żwirek silikonowy, super wygodny, ale kosztuje majątek!! Myślę, że kontakt tych kryształków z łapkami mu nie pasował!! Nie lubi też żwirku zbrylającego, który jest bardzo drobny (taki jak piasek), więc ostatecznie kupiłam zwykły, prosty żwirek (dość tania marka z marketu...) i od tego czasu kot jest zachwycony.
Oczywiście codziennie sprzątam kupy, a cały żwirek wymieniam co 2-3 dni.
Zdjęłam też te drzwiczki z przodu, bo się ich bały. Myślę, że niedługo całkiem zdejmę górną pokrywę, bo mam wrażenie, że im przeszkadza, odkąd urosły.
Nigdy nie myję kuwety wybielaczem, bo jeden z moich mruczków kompletnie przez to świruje (podobno koty uwielbiają zapach chloru, więc unikaj sprzątania wybielaczem przy kuwecie czy gdziekolwiek indziej).
Myję po prostu wodą z mydłem, a od czasu do czasu dezynfekuję odrobiną Sanytolu.
Jak były młodsze, żwirek nie miał dla nich znaczenia. Teraz widzę, że zrobiły się bardzo wybredne co do tekstury, może z Twoją kicią jest tak samo.... z wiekiem robią się z nich straszne marudy!!! :D
Mam nadzieję, że choć trochę pomogłam.
Daj znać, co u Was, miłego dnia
Dzień dobry,
Radzę Państwu jak najszybciej udać się do weterynarza. Miałam ten sam problem z moją kotką, Issis. Nie była w formie, dużo spała i sikała bardzo mało, na dodatek poza kuwetą. Po badaniach znaleźliśmy przyczynę – miała infekcję dróg moczowych i była całkowicie „zatkana” (co u samic zdarza się bardzo rzadko). Spędziła u lekarza 5 dni, była cewnikowana, dostawała kroplówki... Dzisiaj mija miesiąc, odkąd wróciła do domu. Je wyłącznie karmę zaleconą przez mojego weterynarza (Royal Canin Urinary) i czuje się dobrze. Życzę Państwu szybkiego znalezienia przyczyny problemu i proszę dać nam znać, co u Waszego kotka słychać.
Cześć Elodie,
Zdejmij pokrywę z kuwety. Koty nie czują się bezpiecznie w tego typu zamkniętych toaletach, zwłaszcza jeśli są one dodatkowo schowane w ciasnym kącie czy łazience. W naturze kot, załatwiając swoje potrzeby, zachowuje czujność i musi widzieć, co dzieje się wokół niego. Z kotami domowymi jest dokładnie tak samo. Zamknięta kuweta w ograniczonym pomieszczeniu to dla niego po prostu za dużo.
Dalej – jeśli w otoczeniu Twojego kota nic się nie zmieniło, kuweta jest regularnie czyszczona, żwirek jest cały czas tej samej marki i atmosfera w domu też pozostała bez zmian, to radzę pokazać go weterynarzowi.
Przyczyną może być infekcja dróg moczowych. Koty cierpiące na zapalenie pęcherza, kamienie nerkowe itp. często zaczynają kojarzyć kuwetę z bólem. Niektóre z nich próbują załatwiać się w innych miejscach, żeby przynieść sobie ulgę. Twój kot i tak stara się trzymać blisko kuwety, ale ostatecznie załatwia się tuż obok niej.
I bardzo ważne: pod żadnym pozorem nie myj zabrudzonego miejsca na podłodze wybielaczem!
Tak czy inaczej, zacznij od zdjęcia tej pokrywy – to będzie dla Ciebie pierwsza ważna wskazówka.
Miłego dnia!