6 miesięcy po jej śmierci

I
Ivy34 Ikona przedstawiająca flagę francuski
Zgłoś

Dobry wieczór,

Moja kotka odeszła prawie 6 miesięcy temu. Pisałam już wcześniej o naszej wyjątkowej więzi i o tym, jakim szokiem była dla mnie jej śmierć (byłam przy niej, to było bardzo gwałtowne)... Oraz o tym, że nie mam z kim o niej porozmawiać, bo czuję się oceniana albo mam wrażenie, że męczę innych tym gadaniem o „przeszłości”... A przecież ona była jedyną istotą, która trzymała mnie przy życiu. No nic... tutaj znajduję wsparcie i dziękuję wszystkim, którzy mi pomogli, jeśli to czytacie. :)

Powoli przygotowywałam się do adopcji nowej kotki, a może nawet dwóch ze schroniska, zwłaszcza że miałam taki czas, kiedy nie płakałam przez dwa tygodnie i myślałam, że to już za mną, ale nie. Ciągle mi jej brakuje, płaczę aż do wymiotów. Kiedy przeglądam strony schronisk i patrzę na koty czy kocięta, myślę tylko o niej, o jej możliwej reinkarnacji... i czasem po prostu to wyłączam, bo chcę się tylko zamknąć w swoich wspomnieniach. Zresztą, wciąż nie sprzątnęłam jej legowiska.

W związku z tym wszystkim nie wiem, czy mogę wziąć nowego kota (boję się, że nie pokocham go wystarczająco mocno), ale jednocześnie tak strasznie brakuje mi kociej obecności. Moją kotkę wzięłam, zanim do końca przeżyłam żałobę po poprzedniej, którą też uwielbiałam (też jakieś pół roku później) i ostatecznie było cudownie, więc sama już nie wiem...

Nie wiem, co wy o tym wszystkim myślicie.

🤦

Przetłumaczony francuski
icon info

Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.

Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.

Ładowanie edytora

Napisz wiadomość i jeśli chcesz, prześlij zdjęcie. Prosimy o przestrzeganie zasad kulturalnej dyskusji.

Twój post będzie widoczny dla wszystkich członków międzynarodowego forum Wamiz.

6 odpowiedzi
Sortuj według:
  • S
    Sann Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Cześć

    Strata swojego maleństwa to niewyobrażalny ból. Sama przeszłam przez to 4 miesiące temu i tęsknota wciąż jest tak samo silna. Nadal płaczę, ta pustka jest straszna, wszystko mi o nim przypomina. Był całym moim życiem, był ze mną przez 15 długich lat i wciąż czuję ten ogromny ból w sercu. Strasznie mi go brakuje. Chciałabym wziąć drugiego kota dla tego, który ze mną został i też bardzo cierpi po stracie swojego kumpla, ale tak trudno mi teraz oddać serce innemu kotu. Czuję się tak, jakbym miała o nim zapomnieć.

    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Dobry wieczór. Moja kotka odeszła prawie 6 miesięcy temu. Pisałam już wcześniej o naszej wyjątkowej więzi, a tuż po jej śmierci o szoku, jaki przeżyłam (byłam przy niej, to było bardzo gwałtowne)... Oraz o tym, że nie mogłam o niej z nikim porozmawiać, bo byłam oceniana albo miałam wrażenie, że męczę innych gadaniem o „przeszłości”... A przecież ona była jedyną istotą, która trzymała mnie przy życiu. No nic... tutaj mam wsparcie i dziękuję tym osobom, jeśli to czytają. :) Powoli przygotowywałam się do wzięcia nowej kotki, a może nawet dwóch ze schroniska, zwłaszcza że miałam taki czas, kiedy nie płakałam przez dwa tygodnie i myślałam, że już mi przeszło, ale nie. Ciągle mi jej brakuje, płaczę tak mocno, że aż zbiera mi się na wymioty. Kiedy przeglądam strony schronisk, myślę o niej, o jej możliwej reinkarnacji i czasami po prostu to wyłączam, bo chcę się zamknąć w moich wspomnieniach. Zresztą, wciąż nie sprzątnęłam jej legowiska. Przez to wszystko nie wiem, czy mogę wziąć nowego kota (boję się, że nie pokocham go wystarczająco), ale jednocześnie tak bardzo brakuje mi obecności zwierzaka. Moja poprzednia kotka trafiła do mnie, zanim jeszcze skończyłam żałobę po wcześniejszej (też jakieś sześć miesięcy później) i ostatecznie było cudownie, więc sama nie wiem... Nie wiem, co wy o tym wszystkim myślicie. 🤦 Kiedy musiałam nagle uśpić moją kotkę, czułam ogromne poczucie winy i miałam tyle pytań bez odpowiedzi. Skontaktowałam się z medium, która specjalizuje się w kontakcie ze zwierzętami, które odeszły, i to był prawdziwy balsam na moje zbolałe serce. Dużo siły dla Ciebie, to wszystko jest takie trudne.
    Przetłumaczony francuski
    M
    Mia078 Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Dobry wieczór. Tak mi przykro z powodu Twojej straty. Bardzo trudno się po czymś takim pozbierać, jestem z Tobą całym sercem. Sam straciłem kota 7 lat temu i nigdy o nim nie zapomnę. Długo mi zajęło, zanim zdecydowałem się na nowego pupila, a teraz mam dwa, co wcale nie znaczy, że zapomniałem o tym, który odszedł. Rozumiem więc doskonale, co czujesz. Życzę Ci dużo siły w tym trudnym czasie. I tak, przygarnij nowego kotka, kiedy tylko poczujesz się na siłach. On nie zastąpi Twojej kotki, bo każdy kot jest inny i ma swój własny charakter. Trzymaj się ciepło, jeszcze raz współczuję z całego serca.
    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Nadal śpię z kocykiem, na którym dwa miesiące temu została uśpiona moja kotka. Od tamtej pory adoptowałam dwa 4-miesięczne kociaki i to mi ogromnie pomogło. Nigdy nie zapomnę mojej 14-letniej kici – kiedy odeszła, część mnie odeszła razem z nią. Przez kilka tygodni nie mogłam spać, ciągle o niej myślałam... ale odkąd adoptowałam maluchy, jest dużo lepiej. Trzymajcie się. Mówi się, że czas leczy rany, ale rozumiem Was, to jest strasznie trudne, zwłaszcza gdy trzeba milczeć, bo inni nas oceniają.
    Przetłumaczony francuski
    Yume
    Yume Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Dzień dobry, każdy kot jest inny, a z Pani/Pana poprzednią kotką łączyła Panią/Pana więź, która budowała się i rozwijała przez lata. Z pewnością nie poczuje Pani/Pan od razu tego samego przywiązania do nowego domownika, ale nie ma powodu, by sądzić, że nie pokocha go Pani/Pan wystarczająco mocno. Jeśli o mnie chodzi, czekałam bardzo długo (za długo, ponad 10 lat), zanim zdecydowałam się na kolejną adopcję, bo miałam ogromne poczucie winy na myśl o „zastąpieniu” mojej poprzedniej kotki i bałam się, że nie zdołam się tak po prostu przywiązać. Widząc jednak te wszystkie posty fundacji, które z trudem szukają domów, oraz zdjęcia kotów i kociąt zabranych z ulicy w opłakanym stanie, podjęłam decyzję o ponownej adopcji. Niedługo miną 4 lata, odkąd adoptowałam Yume, i żałuję, że tak długo zwlekałam z wzięciem kolejnego kota. Gdyby coś jej się stało, byłabym zdruzgotana, ale starałabym się adoptować kolejnego mruczka jak najszybciej (może jakiegoś seniora).

    Przetłumaczony francuski
    E
    Esperance Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Dzień dobry, Zgadzam się z Kalou. I pielęgnowanie tej żałoby w taki sposób, w jaki robisz to teraz, wcale Ci nie służy. Adopcja jednego czy dwóch kolejnych kotów nie będzie zdradą, lecz kolejnym aktem miłości wobec tych wszystkich futrzaków, które tylko czekają na kochający dom. A patrząc na to, jak bardzo kochałeś/aś swoją kotkę, ani trochę nie wątpię, że masz wystarczająco duże serce, by pomieścić w nim jednego lub dwóch nowych domowników.
    Przetłumaczony francuski
  • 6 komentarzy na temat 6

  • Masz pytanie? Chcesz się podzielić doświaczeniem? Utwórz post