Bezdomny kot sika na drzwi wejściowe
Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.
Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.
Możesz spróbować odwrócić tę sytuację. Kot to czyste zwierzę i nie załatwia się tam, gdzie je. Postaw miskę z karmą przed drzwiami. Wtedy uzna to miejsce za swoją jadalnię i przestanie tam sikać.
Nie sądzę, żeby to był dobry pomysł 👎 Naprzeciwko mojego domu stoi opuszczony budynek z działką, na której zadomowiły się bezpańskie koty... jest ich tam około dziesięciu, więc jak postawię miskę pod drzwiami, to już w ogóle nie wejdę do własnego domu 👈
Możesz spróbować odwrócić tę sytuację. Kot to czyste zwierzę i nie załatwia się tam, gdzie je. Postaw miskę z karmą przed drzwiami. Zacznie kojarzyć to miejsce z jedzeniem i przestanie tam sikać.
To tylko z pozoru dobry pomysł – ryzykujesz, że przyciągniesz wszystkie koty z okolicy, a kiedy któregoś dnia nie wystawisz miski pod drzwi, będą miauczeć i drapać, żeby się o nią dopomnieć.
Cześć!
Możesz spróbować odwrócić tę sytuację. Kot to z natury bardzo czyste zwierzę i nie załatwia swoich potrzeb tam, gdzie je. Postaw miskę z karmą przed swoimi drzwiami. Wtedy uzna to miejsce za swoją „jadalnię” i przestanie tam sikać.
Spróbuj mieszanki białego octu z sodą oczyszczoną (którą bez problemu dostaniesz w aptece, a nawet w zwykłym supermarkecie) i cytryną.
Nie masz kota, więc on zaznacza to miejsce jako swoje. Im częściej będziesz usuwać te ślady, tym częściej będzie wracał, żeby zrobić to od nowa, nawet jeśli użyjesz odstraszaczy, które i tak zmyje deszcz.
Próbowałem już białego octu... Ale nic to nie dało.
Przewaga octu nad cytryną polega na tym, że on się nie lepi! Bo po tej cytrynie... Twoje drzwi będą ostatecznie bardziej brudne od niej niż od samego moczu.
A potem inne koty z sąsiedztwa przychodzą „odczytać wiadomość” i zostawiają swoją odpowiedź: i tak w kółko! Drzwi twojego domu stają się centrum informacyjnym dla całej kociej społeczności! 😁
W takim razie to faktycznie nie jest skierowane do psów – one mają swoje własne kanały komunikacji.
Cookifie: Nie masz płynu do naczyń? Kurczę, to jak Ty chronisz swoje rośliny przed mszycami? No nic, spróbuj samej cytryny, ale obawiam się, że jej zapach może zbyt szybko wywietrzeć. Może ocet spirytusowy trzymałby się dłużej? Chociaż koty mają bardzo czułe nosy, więc może ta cytryna jednak na nie wystarczy.
ok drwatson!
To pewnie po prostu kocia trasa. Koty znaczą swoje ścieżki moczem i wydaje mi się, że to znakowanie jest skierowane do niego samego i innych kotów, a nie do Twojego psa.