Gdzie wyrzucacie kocie odchody?

K
Kelinda Ikona przedstawiająca flagę francuski
Zgłoś

CZEŚĆ

Chciałabym się dowiedzieć, jak radzicie sobie z kocimi odchodami – gdzie je wyrzucacie?

Wiem, że istnieją specjalne kosze na zużyty żwirek, ale nigdy z nich nie korzystałam.

Zazwyczaj wyrzucam je do toalety, ale ponieważ zawsze zostaje na nich kilka ziarenek żwirku (mineralnego), chciałabym zacząć wyrzucać je gdzie indziej. W zwykłym koszu szybko zaczyna brzydko pachnieć. Może pakować je w woreczki na psie kupy i dopiero wtedy do kosza? Myślicie, że wtedy będzie mniej śmierdzieć?

Boję się, że na dłuższą metę może to zapchać rury, nawet jeśli na odchodach zostaje tylko kilka ziarenek żwirku. Miałam już raz problem – wynajmuję mieszkanie i rura odpływowa w budynku się zapchała. Według zarządcy była to oczywiście wina żwirku (albo chusteczek), ale szczerze w to wątpię. Myślę, że gada byle co, żeby tylko nie naprawiać tego na swój koszt, bo zapowiedział, że jeśli sytuacja się powtórzy, to ja będę musiała zapłacić za hydraulika.

Przetłumaczony francuski
icon info

Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.

Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.

Ładowanie edytora

Napisz wiadomość i jeśli chcesz, prześlij zdjęcie. Prosimy o przestrzeganie zasad kulturalnej dyskusji.

Twój post będzie widoczny dla wszystkich członków międzynarodowego forum Wamiz.

16 odpowiedzi
Sortuj według:
  • Blue_Cat
    Blue_cat Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    @Kelinda

    Odpowiadając na Twoje pytanie o zapach i ryzyko przyciągania owadów – u mnie nic z tych rzeczy. Ten biały woreczek, który zostawiam na balkonie, jest tak „zawinięty”, żeby faktycznie nie przyciągał much. Szczerze mówiąc, nawet w samym środku lata nie mam z tym problemu. Poza tym nie ma co przesadzać, przecież nie mówimy tutaj o odchodach lwa 😁

    Przetłumaczony francuski
    S
    Sofrak Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Cześć!

    Jeśli o mnie chodzi, to używam żwirku zbrylającego Tigerino. Po prostu usuwam zbrylone kuleczki i odchody, które wrzucam do czarnego woreczka (wykorzystuję te na psie odchody, które biorę np. z dozowników w parkach), a kiedy się zapełni, zawiązuję go i wyrzucam do kosza. Jak na razie nie mam żadnych problemów z zapachem ze śmietnika.

    Przetłumaczony francuski
    T
    Teorra Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Ja też używam woreczków na psie kupy, które kupuję w Action

    Przetłumaczony francuski
    K
    Kelinda Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Tak, to fajny pomysł, muszę to przemyśleć, bo w kuchni nie mam za dużo miejsca na kolejny kosz, a tam wentylacja najlepiej działa. Zobaczę, czy to u mnie wypali, dzięki wielkie za podpowiedź!

    Używałam już tego żwirku, całkiem dobrze się sprawdza i jest mega wygodny, bo można go spłukiwać w toalecie, ale trochę się pyli. Miłego dnia!

    Przetłumaczony francuski
    Landoras
    Landoras Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Możecie używać koszy na pieluchy dla niemowląt, które świetnie chronią przed brzydkimi zapachami. Ja ze swojej strony używam biodegradowalnego żwirku i wyrzucam kocie odchody bezpośrednio do toalety, ale pamiętam o tym, żeby zawsze dobrze otrzepać łopatkę i nie wrzucać zbyt dużo naraz do muszli. Dzięki temu toaleta się nie zapycha.

    Przetłumaczony francuski
    K
    Kelinda Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Dzień dobry! Dzięki za wszystkie wasze odpowiedzi i pomysły. Pomyślałam też o tym, żeby kupić woreczki na psie odchody i tam zamykać kupy. Myślę, że pójdę w tym kierunku i będę wrzucać te woreczki do zwykłego kosza. Zbrylone siuśki już teraz wyrzucam do zwykłego kosza i nie jest źle, nie czuć tego za bardzo. Używam tego żwirku od niedawna, wcześniej miałam niezbrylający, więc kupy lądowały w toalecie, a całą kuwetę opróżniałam i myłam raz w tygodniu. Znalazłam teraz żwirek zbrylający, który nie pyli, bo to ważne dla mojego zdrowia, tak samo jak dla moich zwierzaków. Testowałam już roślinny żwirek zbrylający, który można spłukiwać w toalecie (tak było napisane na opakowaniu), nie pamiętam już marki, ale te roślinne są strasznie lekkie i za bardzo roznosiły się po podłodze. Bardzo długo używałam Catsana, dobrze chłonie, ale dla mnie za mocno pylił (choć i tak mniej niż te najtańsze żwirki). Tyle ich już wypróbowałam... ten z tofu był fajny, ale mój kot go zjadał. Pellet drzewny też dobrze działa, ale był po prostu wszędzie. Teraz biorę żwirek bentonitowy zbrylający, 99,9% bezpyłowy – to ideał, jak się ma problemy z oddychaniem. U mnie w klatce też się kiedyś zatkały rury i wszystko wybiło w mieszkaniu na pierwszym piętrze – lokatorzy musieli się wyprowadzić, a mieszkanie było remontowane od zera. Wsypałam trochę mielonej kawy do kosza, znalazłam taki sposób w necie na zamaskowanie zapachu przy otwieraniu. Nie wiem tylko, czy to na dłuższą metę zadziała. Miłego dnia!
    Przetłumaczony francuski
    Love Animaux 19
    Love animaux 19 Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Codziennie wybieram nieczystości z kuwety do małego wiaderka (używam żwirku zbrylającego), a po tygodniu zawartość wiaderka trafia do worka na śmieci i ląduje we wspólnym śmietniku.

    Przetłumaczony francuski
    D
    Domiaramis Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Sprzątam to, co się nazbiera, jakieś 2-3 razy dziennie. Pakuję wszystko do małego woreczka (kupuję je w Action), zawiązuję supełek i ląduje to w zwykłym koszu pod zlewem.

    Czasami pojawia się lekki zapaszek, ale tylko przy otwieraniu kosza, więc w takiej sytuacji po prostu od razu wynoszę śmieci.

    Przetłumaczony francuski
    Schtroumphy
    Schtroumphy Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Cześć,

    Robię tak samo jak Blue Cat, tylko że z torbami dla psów. ^^

    Przetłumaczony francuski
    M
    Mahaât Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Dzień dobry,

    Do wieczornego sprzątania kuwety używam małych plastikowych woreczków (takich jak te do łazienkowych koszy na śmieci).

    Wcześniej, mieszkając w bloku, szczelnie je zawiązywałam i od razu wrzucałam do zamkniętego kosza. Co dwa lub trzy dni wynosiłam duży worek do głównego kontenera.

    W domu robię dokładnie tak samo, z tą różnicą, że teraz mam osobny, zamknięty kosz przeznaczony tylko na woreczki ze żwirkiem, a zewnętrzny śmietnik jest znacznie łatwiej dostępny.

    Nigdy nie miałam problemów z zapachami czy owadami. Warto wspomnieć, że używam żwirku roślinnego i moim zdaniem pachnie on mniej intensywnie niż mineralny.

    Przetłumaczony francuski
  • 10 komentarzy na temat 16

    Wyświetl więcej
  • Masz pytanie? Chcesz się podzielić doświaczeniem? Utwórz post