Gruczoły okołoodbytowe
Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.
Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.
Cześć Yuna, każdy kot je ma. Jeśli się nie mylę, to te dwa małe otwory po obu stronach odbytu. Z zasady opróżniają się one automatycznie podczas wypróżniania (co może wyjaśniać, dlaczego czasem tak strasznie śmierdzi). Zadzwoniłabym do weterynarza, chociaż nie mam wrażenia, żeby to był problem zdrowotny, bo nie wygląda to na opuchnięte ani zainfekowane, mała nie szoruje pupą po podłodze (nie saneczkuje) i nie wydaje się, żeby miała problemy z wypróżnianiem (ale mogę się mylić). Na szczęście tym razem siedziałam i oberwał tylko mój szlafrok, bo za pierwszym razem leżałam, a Yume ma zawsze ten sam rytuał: kiedy przychodzi ze mną spać, najpierw jest sesja ugniatania łapkami, oczywiście wypinając się tyłem do mnie, zanim się odwróci do głaskania, więc dostałam prosto w twarz. To nie był najlepszy moment w moim życiu, ale z bobasami czy nawet większymi dziećmi też tak bywa – potrafią na nas zwymiotować albo załatwić się przy zmianie pieluchy. Dobra, po tej chwili czystej poezji, życzę Wam wszystkim wszystkiego najlepszego w 2022 roku.
Właśnie usiadłem do jedzenia, bo zaraz kładę się spać, więc nie odpowiadajcie, jeśli to dla was zbyt obrzydliwe przy posiłku, ale tak mnie to zastanawia... To nie pierwszy raz, kiedy widzę temat o gruczołach okołoodbytowych, a u nas nigdy nie było nawet cienia problemu w tym obszarze...
Czy wszystkie koty je mają, czy to się pojawia tylko w razie jakichś problemów zdrowotnych?
6 komentarzy na temat 6