Cześć,
Przed sterylizacją moja kotka dużo biegała i strasznie rozrabiała w domu. Minęły dwa dni od zabiegu, jest jeszcze zmęczona i to normalne. Jednak kiedy chodzi, zauważyłam, że kuleje na lewą tylną łapkę. Myślałam, że może to przez ranę, ale rana jest po prawej stronie, a ona kuleje na lewą tylną łapę...
To naprawdę dziwne, bo niby może chodzić, siada na tej łapce, może ją też wyciągnąć, ale jak tylko zaczyna iść, to widzę, że utyka i stawia ją bardzo ostrożnie, jakby ją bolała albo była złamana. Nie sądzę jednak, żeby stało się to w domu, bo od czasu sterylizacji mało się rusza, nie skacze i nie biega, więc nie wydaje mi się, żeby mogła ją sobie złamać.
Bardzo się boję, więc trochę szukałam w internecie i znalazłam kilka podobnych historii. Kulawizna u kota po sterylizacji może wynikać z podania środka znieczulającego w okolicę nerwów w łapie albo z tego, że podczas operacji weterynarz zbyt mocno ją przywiązał. Poza tym zachowuje się normalnie, pije i je bez problemów.
Czy mieliście już kiedyś taką sytuację ze swoją kotką po sterylce?? Czy Waszym zdaniem to normalne?
Z góry dziękuję za odpowiedzi