Uśpiłam mojego kota. Bardzo tego żałuję

?
Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
Zgłoś

Wczoraj uśpiłam mojego kota i strasznie tego żałuję. Był chory (rak wątroby) i od dłuższego czasu już nie jadł. Przestał przyjmować pokarm tydzień temu, a wcześniej jadł ledwo co, mniej niż 10 gramów dziennie. Mimo wszystko wciąż troszkę pił. Ale zaczynał już bardzo słabnąć. Mimo to reagował, gdy go zaczepiałam; uwielbiał, kiedy go czesałam. Przedwczoraj chodził już bardzo powoli i nie dawał rady sam wskoczyć na kanapę. Mam do siebie ogromne wyrzuty sumienia, że skróciłam mu życie, choć mam świadomość, że był nieuleczalnie chory. Mogłam jeszcze odrobinę poczekać. Zrobienie tego wczoraj... czuję, że to było za wcześnie. Czuję się okropnie z tym, co zrobiłam. Czy ktoś z Was był w podobnej sytuacji?

Przetłumaczony francuski
icon info

Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.

Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.

Ładowanie edytora

Napisz wiadomość i jeśli chcesz, prześlij zdjęcie. Prosimy o przestrzeganie zasad kulturalnej dyskusji.

Twój post będzie widoczny dla wszystkich członków międzynarodowego forum Wamiz.

26 odpowiedzi
Sortuj według:
  • Pokaż poprzednie komentarze
  • ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Dziękuję wam wszystkim za waszą życzliwość i empatię. Bardzo mi pomagacie tym, co piszecie, jeszcze raz dziękuję z całego serca. Nawet nie wiecie, jak bardzo koi to mój ból. Dzisiaj rano wstałam oczywiście nadal smutna, ale trochę spokojniejsza niż wczoraj. Cały ten proces oswajania się z tą stratą idzie bardzo powoli. Wracałam myślami do chwil z jego ostatniego poranka ze mną i to prawda, że on nie miał już siły stać na łapach. Wstawał na dwie sekundy, żeby się napić, i od razu kładł się tam, gdzie akurat stał. Jak wszystkie nasze zwierzaki, nie zasłużył na cierpienie. Brakuje mi go i na pewno będzie mi go brakować.

    @Kalou124

    To zawsze dzieje się za szybko, to oczywiste. Nawet jeśli człowiek się tego spodziewa po usłyszeniu diagnozy. Ale nigdy nie jest się na to gotowym w stu procentach, to jasne.

    Pozdrawiam was serdecznie

    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    To zupełnie normalne, że masz poczucie winy. Każdy z nas to czuje, gdy staje przed tą ostateczną decyzją, z której nie ma już odwrotu. Pamiętaj jednak, że nie dało się już nic zrobić, żeby go uratować. Podarowałeś mu najpiękniejszy dowód miłości, na jaki mógł liczyć – oszczędziłeś mu cierpienia, a on odszedł w spokoju, otoczony całą Twoją miłością.

    Trzymaj się dzielnie, to bardzo trudna próba, ale czas z czasem ukoi Twój ból. Nigdy o nim nie zapomnisz, on już na zawsze zostanie w Twoim sercu.

    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Rak to nie jest pierwsza rzecz, o której się myśli, kiedy kot wymiotuje. Kiedy pojawiają się już wyraźne objawy czy anomalie, często jest niestety za późno, a nawet jeśli guza wykryje się wcześnie, nie zawsze da się coś z tym zrobić. Wątroba jest organem niezbędnym do życia, więc nie sądzę, żeby dało się go uratować. Bądź pewna, że postąpiłaś z wielką godnością.
    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Dobry wieczór Grumeau,

    Ma Pan/Pani rację. To wszystko potoczyło się bardzo szybko – diagnozę postawiono pod koniec sierpnia. Wczoraj węzły chłonne były już mocno powiększone, można je było wyraźnie wyczuć przy dotyku. To prawda, człowiek czasem zapomina, jakie one są kruche. Od czerwca zaczął wymiotować, ale błędnie przypisałem to roślinom, które czasem podjadał. To był straszny błąd – gdybym tylko wcześniej zabrał go do weterynarza. Zacząłem go prowadzać do pani weterynarz w połowie lipca. Najpierw zdiagnozowano u niego zapalenie trzustki i od tamtej pory jego stan stale się pogarszał. Dopiero gdy poszedłem do innego weterynarza, dowiedziałem się, że to nowotwór wątroby, a nie zapalenie trzustki. Może dałoby się go jeszcze uratować, ale na tamtym etapie było już za późno. Dziękuję za słowa wsparcia.

    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Dobry wieczór

    Nie mam właściwie nic do dodania do tego, co napisała Kalou. Sama też musiałam uśpić rocznego kotka, który od początku miał w życiu pod górkę, mimo wielu prób ratowania go. Nie obwiniaj się, weterynarze nie robią tego bez powodu, a rak to prawdziwe świństwo. To nie Twoja wina i to była jedyna słuszna decyzja

    To nam przypomina, jak kruche są te stworzenia i jak ważne jest spędzanie z nimi czasu, bo wszyscy jesteśmy tu tylko na chwilę. Dużo siły w tym trudnym czasie

    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Dobry wieczór, Kalou, Dziękuję za odpowiedź. Pani/Pana słowa przyniosły mi dużą ulgę. Dokładnie o to chodziło – nie chciałem/am czekać, aż zacznie cierpieć. Jego stan bez wątpienia zaczął się pogarszać. To było strasznie bolesne patrzeć, jak niknie w oczach, jak nie może już jeść, mimo że tak bardzo chciał, i jak przestaje się myć. To głupie, ale nachodzą mnie myśli, że mogłem/am poczekać jeszcze te kilka dni, chociaż w głębi duszy wiem, że to by nic nie dało. To straszne musieć podejmować taką decyzję i decydować o życiu lub śmierci niewinnej istoty. Ogromnie mi go brakuje. Czy mogę zapytać, jakie były pierwsze oznaki cierpienia u Pani/Pana kota?
    Przetłumaczony francuski
  • 26 komentarzy na temat 26

  • Masz pytanie? Chcesz się podzielić doświaczeniem? Utwórz post