Moja mała Louna czuje się fatalnie...
Jakieś dziesięć dni temu byłam u weterynarza, bo Louna w ogóle nie chciała jeść, chowała się i nawet się mnie bała.

Nacudowałam się, żeby ją tam zabrać, bo ona nienawidzi transportu... no ale mniejsza o to...
Weterynarz stwierdził zapalenie dziąseł, więc dostała Dermipred (substancja czynna: prednizolon) na 6 dni i jakiś antybiotyk, którego nazwy już nie pamiętam...
Przez pierwsze 5 dni było lepiej, a potem z dnia na dzień zaczęło się pogarszać i dzisiaj nie jestem w stanie jej nawet nakarmić...
Zadzwoniłam znowu do mojego weterynarza, który poradził mi kontynuować podawanie Dermipredu przez kolejne 5-6 dni, ale teraz już nie mam pojęcia, jak jej podać ten lek. Czy ktoś ma jakiś pomysł? Czy Waszym mruczkom też się to kiedyś przytrafiło? Szukam pomocy, z góry bardzo dziękuję... :(