Czy mój kot to mieszanka bengala?

S
Simone95880 Ikona przedstawiająca flagę francuski
Zgłoś

Cześć! Mam 4-miesięcznego kocurka, to taki nasz kochany dachowiec, ale z czymś zmieszany. Pani weterynarz stwierdziła, że biorąc pod uwagę strukturę jego sierści i te idealnie symetryczne wzory typu 'marble', może to być mieszanka z kotem bengalskim. W sumie całkiem możliwe, bo tata kocurka jest nieznany 😂 Dla mnie to właściwie bez różnicy, bo i tak kocham go najmocniej na świecie, ale po prostu jestem ciekawa. Niektóre jego cechy charakteru są niesamowite – jest mega zwinny, a jednocześnie to wspaniały towarzysz dla dzieci, uwielbia zabawy i pieszczochy. Do tego jest świetnym łowcą, mistrzem wspinaczki i bardzo lubi wodę!

Przetłumaczony francuski
icon info

Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.

Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.

Ładowanie edytora

Napisz wiadomość i jeśli chcesz, prześlij zdjęcie. Prosimy o przestrzeganie zasad kulturalnej dyskusji.

Twój post będzie widoczny dla wszystkich członków międzynarodowego forum Wamiz.

19 odpowiedzi
Sortuj według:
  • D
    Diane_fr Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Nie wzięłam tego do siebie, chciałam tylko doprecyzować, że wiem, że to jest i zostanie dachowiec bez względu na wszystko ^^ Nie, wiem przecież, że koty bengalskie nie są aż tak wielkie, ale jednak są nieco większe od zwykłych dachowców. Do tego ten kształt głowy i jego wielkie łapiszony sprawiają, że myślę o jakimś bengalskim przodku w jego genach. W każdym razie fajnie jest tak szukać podobieństw. Jasne, rozumiem! To prawda, że często się słyszy, że dachowce mają silniejszy organizm (swoją drogą właśnie dlatego zastanawiam się, po co w ogóle jeszcze hoduje się koty rasowe. To takie typowo ludzkie – robić coś dla urody kosztem zdrowia zwierząt...).
    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    He😁

    To nie był żaden zarzut z mojej strony, chciałem tylko powiedzieć, że bengal nie jest jakimś wyjątkowo wielkim kotem. Te 6 kg u Pańskiego to już całkiem spory kot, ale wśród moich nierasowych dachowców miałem pięć takich, które ważyły ponad 7 kg, w tym jeden 8 kg i inny 9 kg – i żaden nie był gruby, po prostu miały potężną budowę.

    Dlatego właśnie pytałem, czy nie pomylił go Pan z savannah, który jest jednym z trzech największych kotów domowych (chyba do 13 kg). Mieszanka savannah byłaby pewnie bardzo dużym, wysportowanym kotem na wysokich łapach.

    Ale rozumiem, co chciał Pan przekazać. Rzecz w tym, że w genach europejskich dachowców jest tyle dawnych krzyżówek z kotami orientalnymi, afrykańskimi (sylvestris lybica) i bez wątpienia z nowoczesnymi rasami, że nie da się jednoznacznie stwierdzić pokrewieństwa akurat z bengalem, zwłaszcza oceniając tylko po wyglądzie futra.

    Proszę pamiętać, że nawet u ludzi zdarzają się tak ciekawe mieszanki, które podważają teorię, że znając rasę, można przewidzieć problemy zdrowotne.

    Ja na przykład jestem naturalnie ciemnoskóry, taka „czysta rasa” (lol), nie jestem metysem, więc mogę się wygrzewać w tropikalnym słońcu bez strachu o oparzenia. Oczywiście czerniaka można złapać zawsze, jeśli się nie uważa, ale oparzenia słoneczne, które znają „biali”... ja nawet nie wiem, co to jest!

    Z kolei mam znajomych z Afryki, którzy są metysami, choć mają ciemną skórę, i oni przez tę mieszankę genów dostają oparzeń słonecznych jak biali, choć może trochę słabszych...

    Zmierzam do tego, że zwierzęta rasowe często mają choroby wynikające z inbredu (pokrewieństwa), a to, że ten kot nie ma rodowodu, może go wręcz chronić przed problemami typowymi dla rasy dzięki temu „wymieszaniu” genów i uniknięciu skutków ostrej selekcji.

    Przetłumaczony francuski
    D
    Diane_fr Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Nigdy nie mówiłem, że to rasowy bengal. Dobrze wiem, że to dachowiec. Nie mam zdjęcia na tym telefonie, a on na razie nie daje się obfotografować. Mierzyłem go już i ma 35 cm wysokości (jest nieco wyższy w tylnych łapach). Długość: około 70 cm razem z głową i ogonem. Ma świetną sylwetkę, długą, umięśnioną szyję (w sumie to on cały jest umięśniony) i porusza się jak dziki kot. Ale nie, jego futerko nie jest ani marmurkowe, ani nie ma rozetek. Mówię tylko, że to możliwe i że ma pewne specyficzne cechy, zwłaszcza jeśli chodzi o zachowanie. Zresztą i tak nie mam jak tego udowodnić – został znaleziony na ulicy jako maluch, bez rodzeństwa, więc... no i poza tym, nawet jeśli to jakiś miks, syn czy wnuk bengala, to i tak nigdy nie będzie prawdziwym bengalem.
    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Masz może zdjęcie z jakimś przedmiotem, żeby było widać skalę?

    Bengal to kot średniej lub większej budowy, 6 kg to naprawdę nic nadzwyczajnego, nawet dla zwykłego dachowca.

    Może pomyliło Ci się z savannah?

    Przetłumaczony francuski
    D
    Diane_fr Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Kalou, coś ci się pomieszało z tym PKD (choroba nerek) 😁 Ten kociak jest cudny, ale według mnie ani trochę nie przypomina bengala, to po prostu śliczny dachowiec. Po co na siłę szukać rasy w jego przodkach? Żaden niewykastrowany bengal nie biegałby samopas po ulicy, żeby dobierać się do okolicznych kotek – no chyba że jego właściciele byliby skrajnie nieodpowiedzialni. Właściwie to nie sądzę, żeby chodziło o szukanie rasy na siłę, a raczej o zwykłą ciekawość albo chęć zrozumienia charakteru czy wyglądu kota. Na przykład moi rodzice wzięli kociaka ze schroniska (był akurat po pierwszej wizycie u weterynarza) w zamian za darowiznę w postaci karmy za około 220 zł oraz obietnicę, że go zaszczepią, zaczipują i wysterylizują. Weterynarz powiedział, że ma 2 miesiące i można było w to uwierzyć. Ale patrząc na to, jak wygląda teraz jako dorosły kocur, wątpię, żeby to był wtedy jego prawdziwy wiek. Waży 6 kg (bo jest po prostu duży, a nie gruby) i ma cechy bengala, jeśli chodzi o budowę, sposób poruszania się, energię i to, że CAŁY czas gada! Mimo to nadal jest dachowcem, bo daleko mu do kota rodowodowego, co wcale nie sprawia, że jest mniej kochany. Chodzi mi o to, że warto czasem wiedzieć, czy kot ma jakiegoś rasowego przodka, którego cechy mogą dominować. Na przykład u kota moich rodziców zwykły środek na pchły nie działa, bo jest przeznaczony dla kotów o wadze do 4 kg. To niby drobiazg, ale jeśli adoptowany kiciuś nie ma rodowodu, a ma przodka rasy obciążonej jakimiś problemami, można wtedy uważniej monitorować jego zdrowie.
    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Kalou, PKD (choroba nerek) – coś ci się pomieszało 😁

    Ten kociak jest prześliczny, ale moim zdaniem ani trochę nie przypomina bengala. To po prostu piękny dachowiec. Po co na siłę doszukiwać się u niego rasowych przodków? Niekastrowany bengal nie biegałby sobie ot tak po ulicy, uganiając się za okolicznymi kotkami, no chyba że jego właściciele byliby skrajnie nieodpowiedzialni.

    Przetłumaczony francuski
    K
    Kelinda Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Tak, to prawda, nie powinno się wypuszczać niewykastrowanego kota, mamy już i tak wystarczająco dużo bezdomniaków.

    Ja nie jestem wymagająca, kot to kot, więc mam dachowce i są przepiękne. Każdy ma swój charakter, nie ma dwóch takich samych.

    Nie bardzo zrozumiałam, o co chodzi z tymi wadami genetycznymi.

    Jeśli taki kot skrzyżuje się z innymi (nawet jeśli nie powinien) bezdomnymi kotami, to przecież i tak może się później bez problemu rozmnożyć z kotem swojej rasy z rodowodem. Nie rozumiem więc – o co chodzi z tymi wadami genetycznymi?

    Przetłumaczony francuski
    K
    Kelinda Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    To na pewno dachowiec, ale czemu by nie miał mieć ojca bengala albo jakiegoś miksa bengala?

    Ci, którzy mają bengale czy koty rasowe, też je wypuszczają – to przecież wciąż kot i ma takie same potrzeby.

    Przetłumaczony francuski
    Blue_Cat
    Blue_cat Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Dzień dobry,

    Twój kot ma faktycznie niecodzienne umaszczenie, ale dachowce to wynik wielu krzyżówek i genetyka potrafi to wszystko nieźle wymieszać. W efekcie czasem rodzą się prawdziwe cuda, które przypominają tę czy inną rasę. To mimo wszystko dachowce, ale są przepiękne.

    (Potwierdzam, jeśli chodzi o weterynarzy – ci, którzy naprawdę znają się na rasach kotów, to mniejszość).

    Dla potwierdzenia, oto zdjęcie małego dachowca, który też przypomina bengala, choć nim nie jest:

    Przetłumaczony francuski
    K
    Kelinda Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Myślę, że to jak najbardziej możliwe, bo przy tych wszystkich krzyżówkach całkiem prawdopodobne, że trafił mu się jakiś bengalski przodek. Nie mówimy przecież, że koniecznie ojciec czy matka to bengale, ale gdzieś tam dalej w rodzinie – jak najbardziej. W sieci można znaleźć bengale marmurkowe z podobnym typem umaszczenia, a także te z rozetkami.
    Przetłumaczony francuski
  • 10 komentarzy na temat 19

    Wyświetl więcej
  • Masz pytanie? Chcesz się podzielić doświaczeniem? Utwórz post