Cześć wszystkim,
Te koty rasowe są przepiękne i dają pewność co do konkretnych cech rasy, a także świetnego zdrowia i podstawowego wychowania kociąt (co zresztą uzasadnia sporą część ich ceny).
Zauważyłem jednak sporo uwag na temat tego, żeby nie wypuszczać takich kotów wolno, lecz trzymać je w domu albo ewentualnie wyprowadzać na smyczy.
Przyznam, że trochę gryzie mi się to z samą ideą posiadania kota, który – nawet bardziej niż pies – jest symbolem wolności oraz zwierzęciem dzikim i niezależnym. Konieczność barykadowania domu (zabezpieczenie całego terenu nie wchodzi w grę :)) i pozwalanie mu na wyjście do własnego ogrodu tylko na smyczy (robię tak jedynie na wakacjach)...
No cóż, trudno mi w tym dostrzec sens.
Miałem już trzy koty europejskie, ale takie raczej – powiedzmy – powyżej średniej i nigdy nie miałem problemów, nawet z tym, który ma w sobie prawdopodobnie domieszkę norweskiego leśnego i jest bardzo miziasty dla każdego.
Macie może jakieś opinie, informacje albo własne doświadczenia?
Bo poza kwestią finansową (która wcale nie jest mała, zwłaszcza że nie chcemy tylko jednego), najbardziej boję się straty zwierzaka i jego cierpienia, gdyby ktoś go po prostu zabrał – czy to sąsiad, czy jakiś przechodzeń.
Rasa syberyjska jest naprawdę przepiękna, a do tego wydaje się odporna i rzadziej uczula...
Z góry dzięki wszystkim za odpowiedzi!