Mój kot ma problem z jedzeniem suchej karmy
Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.
Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.
Wielkie dzięki Health Pet za Twoje cenne rady. Zdecyduję się więc na Feringę, żeby później przejść na Porta21. Cieszę się tym bardziej, że ceny są bardzo korzystne w porównaniu do tego, co płacę obecnie.
Wielkie dzięki za pomoc i do zobaczenia!
Purizon są całkiem niezłe, ale na Zooplusie znajdziesz Porta 21 Finest Féline Sensible, które mają lepszy skład (mniej węglowodanów), a do tego są tańsze, więc to podwójna korzyść!
Idealnie byłoby, gdybyś najpierw kupił paczkę Feringi, zanim przejdziesz na Porta 21 Finest Féline Sensible. Chodzi o to, żeby nie zaburzyć flory jelitowej twojego kota. Przejście z karm bogatych w zboża, takich jak RC, na markę z dużą zawartością mięsa to dość radykalna zmiana, więc lepiej robić to powoli.
W skrócie: Royal Canin ==> Feringa ==> Porta 21 Finest Féline Sensible
Nie musisz się przejmować dopiskiem „stérilisé” (dla sterylizowanych): tak jak już ktoś wcześniej wspomniał, to tylko marketing. Dopóki zapewniasz kotu wysokiej jakości dietę mięsną, nie powinien przybrać na wadze 😉
Moja Scarlett jest wysterylizowana i niewychodząca (więc ma ograniczoną aktywność), a zawsze dawałam jej porządną karmę bez tego dopisku i jej waga jest bardzo stabilna!
Odpowiadając na twoje pytanie o zmianę smaków – nie ma z tym żadnego problemu. Niektórzy eksperci twierdzą nawet, że warto co jakiś czas je zmieniać, żeby uniknąć niedoborów w dłuższej perspektywie. Ale najważniejsze jest to, żeby twój kot mógł od czasu do czasu zjeść coś innego: kurczaka, jagnięcinę, rybę, indyka... Dopóki nie robisz tego codziennie i trzymasz się tej samej linii karmy, możesz śmiało urozmaicać mu posiłki :)
No i tak jak słusznie zauważyła Karineg, ważne jest, aby włączyć do diety karmę mokrą w formie puszek lub saszetek. Chodzi po prostu o dostarczenie nerkom wody, której potrzebują, zwłaszcza że u kastrowanych i sterylizowanych kotów nerki bywają bardziej obciążone.
Kot sam z siebie nie pije wystarczająco dużo (to kwestia jego pochodzenia). Puszki zawierają średnio 80% wody, więc podawanie około 80 g dziennie zapewni mu odpowiednie nawodnienie.
Na Zooplusie na pewno znajdziesz coś fajnego: pakiety mieszane saszetek Catz Finefood, Feringa, Terra Faelis, Mac's, Animonda, Applaws, Cosma... Dopóki skład jest bez zbóż i produktów ubocznych pochodzenia zwierzęcego, możesz śmiało brać!
Tak jak tobie, mi też Purizon na początku wydawał się całkiem spoko, ale jeśli chodzi o węglowodany, to moim zdaniem jest ich tam za dużo.
Ja, zanim przeszłam na bezzbożówki, podawałam Hill’sa, więc to w sumie to samo co Royal Canin.
Z Hill’sa zrobiłam przejście na Feringę, potem na Applaws, a obecnie jesteśmy na Porta21 (zielony worek). To oczywiście nie jest jedyna możliwa droga, ale lepiej nie robić gwałtownych skoków z karmy o wysokiej zawartości węglowodanów na taką o „rozsądniejszym” poziomie. Co do Applaws, to mała uwaga, jeśli będziesz chciała ją sprawdzić – bywały przy niej problemy z trawieniem, chociaż u nas akurat nic się nie działo.
Co do karm typu „kitten” czy dla kotów kastrowanych/sterylizowanych – możesz o nich zapomnieć, to czysty marketing. Moja mała ma 6 miesięcy i bez problemu zajada karmę dla dorosłych.
Jeśli chodzi o zmianę smaku w obrębie tej samej marki, to zależy od producenta. Niektóre marki mają większy wybór niż inne, no i ostatecznie to twój kot będzie decydował :) Jeden smak może mu podejść, a inny w ogóle.
Warto jednak pamiętać, że przy takich zmianach, zwłaszcza mokrej karmy, problemem może być to, że kot po prostu odrzuci niektóre marki.
A co mu dajesz z mokrego? Ja wcześniej dawałam Whiskas i zmiana była trochę skomplikowana. Tam jest sporo syfu, w tym ulepszaczy, żeby karma bardziej „smakowała”, więc przejście na coś bardziej naturalnego na początku było trudne.
Zarówno przy zmianie suchej karmy, jak i przy wprowadzaniu mokrej (która jest niezbędna dla nawodnienia, bo w suchej nie ma go wcale), można kupić pakiety próbne. Na przykład za około 45 zł możesz mieć 400 g suchej Feringi i chyba 6 puszek po 200 g. To fajny sposób, żeby na początku sprawdzić preferencje kota i wiedzieć, w którą stronę iść.
Poczytałem trochę o markach, o których wspominaliście, ale ciężko się w tym wszystkim połapać... Na pierwszy rzut oka wydaje mi się, że Purizon to pod względem jakości naprawdę wysoka półka? Widzę w składzie 70% ryb/drobiu, podczas gdy inne marki mają góra 35-40% (choć cena też jest odpowiednio wyższa). W każdym razie Feringa zrobiła na mnie bardzo dobre wrażenie.
Pierwsze pytanie: mój kot jest wykastrowany i nie wychodzi na zewnątrz. Czy muszę szukać karmy specjalnie dla kastratów, czy zwykłe karmy dla dorosłych kotów („adult”) zupełnie wystarczą?
Druga sprawa: czy mogę mu urozmaicać smaki w ramach tej samej marki? Chodzi o to, że jeśli teraz kupię drób, a za parę miesięcy przejdę na rybę, to czy będzie mu to odpowiadać, czy lepiej nie zmieniać kotu przyzwyczajeń?
Jeszcze raz wielkie dzięki za pomoc, jestem w tym temacie całkiem zielony, to mój pierwszy kot!
Miłego wieczoru i do usłyszenia.
Odpowiadając na twoje pytanie – spokojnie, to nie jest „szkodliwe”. Niektóre koty czy psy jedzą to przez całe życie, 15 czy 20 lat, i nie mają najmniejszych problemów ze zdrowiem. Ale powiedzmy, że skoro już o tym wiesz, lepiej dopasować dietę do potrzeb kota.
Niestety te lepsze marki znajdziesz tylko w internecie. Osobiście zamawiam na Zooplusie, bo wybór jest ogromny. Poza tym dostawa jest szybka, a ceny rozsądne (za opakowanie 2 kg płacę około 45 zł). Nie mówiąc już o tym, że poziom węglowodanów jest niższy, co jest lepsze dla mruczka, a zawartość mięsa wyższa, więc kotek lepiej się naje.
Moja kicia wcześniej dostawała suchą karmę z Hillsa. Żeby zmiana nie była zbyt gwałtowna, przeszłyśmy przez Feringę, Applaws, a teraz jesteśmy na etapie wprowadzania Porta 21.
A jaką mokrą karmę mu dajesz? Bo tutaj tak samo – marek marketowych i tych z popularnych sieciówek zoologicznych lepiej unikać... W niektórych sklepach stacjonarnych bywa marka Almo Nature i ona jest całkiem spoko, ale poza tym warto kupować w internecie. Masówki typu RC, Whiskas i reszta ferajny są kiepskie (mają tylko ok. 4% mięsa, a reszta to produkty uboczne pochodzenia zwierzęcego: pióra, kopyta itp.). Ja u siebie daję następujące marki: Porta 21, Feringa (saszetki), Almo Nature, Cosma i Animonda. Ale wybór jest naprawdę duży.
Uspokój mnie, że ta karma, którą kupuję, nie jest dla niego jakoś bardzo szkodliwa na krótką metę (daję mu ją już od 2 lat, zaczynając jeszcze od wersji dla kociąt), ale jeśli dobrze rozumiem, to byłoby „lepiej” ją zmienić?
Dzięki wielkie za rady!! Jak tylko skończę tę paczkę RC, sprawdzę, czy dostanę u siebie którąś z marek, o których pisałeś, a jeśli nie, to zamówię je przez internet!
Miłego dnia!
Super, że znowu normalnie je!
Jednak wbrew temu, co mogłoby się wydawać, karmy RC nie są najlepiej dostosowane do diety mięsożercy (mają w składzie za dużo zbóż i cukrów). Tego typu produkty zawierają około 40% węglowodanów, co jest ogromną ilością, biorąc pod uwagę, że koty bardzo słabo trawią zboża. Przez to ryzyko wystąpienia zapalenia trzustki, cukrzycy czy otyłości jest znacznie większe...
Idealnie byłoby, gdybyś rozejrzał się za markami z większą zawartością mięsa i bez zbóż, takimi jak Purizon, Porta 21, Orijen czy Power of Nature... Są one znacznie mniej znane na masowym rynku karm, ale mają składniki lepszej jakości i o wiele lepiej odpowiadają naturalnym potrzebom żywieniowym kota, a cenowo wychodzą podobnie, a czasem nawet taniej!
Cóż, na ten moment najważniejsze jest jednak to, że Twój futrzak znowu zaczął jeść 😌