Tia i Titus są opiekunkami suczki Charlee rasy golden retriever.
Przede wszystkim są jednak rodzicami, których dotknęła największa z możliwych tragedii - strata dziecka.
Odgłosy w sypialni dziecka
Kilka lat temu Tia usłyszała Charlee piszczącą i płaczącą w pokoju ich zmarłego synka, Jett'a. Weszła więc sprawdzić, o co chodzi.
Tak jak zdarzało się to często od momentu śmierci chłopca, Charlee siedziała pod jego łóżeczkiem, mimo, że maleństwo zmarło jeszcze w łonie mamy i nigdy nie było mu dane trafić do domu. Suczka prosiła o małą czapeczkę, którą chciała powąchać. Najwidoczniej ona też czuła smutek swoich opiekunów.
Tia założyła blog i konto na TikToku, na którym dzieli się swoją historią, aby dać wsparcie innym rodzinom, które dotknęła podobna tragedia.
Internauci komentowali również filmik z Charlee:
"Psy też płaczą. Ona wie, co się stało"
"Ten pies ma tak samo złamane serce jak mama i tata. Tak mi przykro z powodu Waszej straty".
Psy mogą okazać się wsparciem, nawet w tak bardzo trudnych chwilach, jak ta, przez którą przechodzą obecnie Tia i Titus. Życzymy im mnóstwa siły.
@tiaatitus He will greet Charlee with open arms & a tennis ball at the end of her long dog life 🐶🤍👼🏼 I knew they’d be bffs . . #goldenretriever #infantlossawareness #infantloss #grievingdog #momofanangel ♬ The Champion - Lux-Inspira