W krakowskim schronisku akcja zimowa przyniosła szybkie i wzruszające efekty. W ciągu dwóch dni aż 36 psów trafiło do domów tymczasowych, w tym także zwierzęta wymagające opieki weterynaryjnej i dalszych kontroli.
Pracownicy i wolontariusze nie kryli emocji, podkreślając, że tak duże zaangażowanie ludzi pozwoliło wielu psom przeczekać najtrudniejszy czas zimy w bezpiecznych warunkach. Jednocześnie przypomniano, że w schronisku wciąż czekają kolejne zwierzaki, które potrzebują szansy.
Borek: „grzeją się na kanapach”
Jeszcze bardziej symboliczne obrazy popłynęły z Borka. Opustoszałe boksy i otwarte kojce stały się znakiem tego, że około 70 psów znalazło schronienie w domach. Pracownicy placówki przyznali, że trudno ubrać w słowa wdzięczność wobec osób, które otworzyły swoje drzwi i serca, dając zwierzętom ciepło wtedy, gdy najbardziej tego potrzebowały.
Tarnów: historie pisane od nowa
W Tarnowskim Azylu dla Zwierząt cztery dni akcji „Mróz” przyniosły 36 adopcji stałych i tymczasowych. Każda z nich to osobna historia – jak ta o psie Bobie, który po raz pierwszy od dawna zasypia spokojnie w bezpiecznym domu.
Azyl zaznacza jednak, że nie wszystkie psy mają już takie zakończenie i część nadal czeka na swojego człowieka.
Puste schronisko w Lubini
Również TOZ Lublin we wzruszajacym poście poinformowało, że schronisko jest puste. Wszystkie psiaki znalazły domu tymczasowe,
Zima się skończy, odpowiedzialność zostaje
Organizacje prozwierzęce przypominają, że choć zimowe akcje dobiegają końca, potrzeby zwierząt nie znikają wraz z mrozem. OTOZ Animals apeluje o czujność i reagowanie na przypadki psów trzymanych w złych warunkach. Pomoc nie zawsze wymaga adopcji – czasem wystarczy jeden telefon, by komuś uratować życie.