Mediolan i Cortina d’Ampezzo są gospodarzami zimowych igrzysk olimpijskich od 6 do 22 lutego 2026, a potem paralimpijskich od 6 do 15 marca. Są to trzecie igrzyska mające miejsce we Włoszech. Pierwsze rozegrano w Cortinie d’Ampezzo w 1956 roku.
Ale w tym roku Komitet Organizacyjny Zimowych Igrzysk Milano Cortina 2026 podjął decyzję, jakiej jeszcze nigdy nie było.
Nowym ambasadorem najważniejszej imprezy sportowej na świecie jest… pies!
Historyczne przełamanie tabu
Jest rok 2024, dwa lata przed rozpoczęciem nadchodzących Zimowych Igrzysk Olimpijskich. Na stadionie olimpijskim w Cortina d'Ampezzo panuje cisza. Nagle na lód wkracza mały, kudłaty psiak. To Chico, pies-influencer z ogromną liczbą fanów w sieci, który właśnie został mianowany Digital Ambassador Zimowych Igrzysk Olimpijskich i Paraolimpijskich Milano-Cortina 2026.
To pierwszy w dziejach IO czworonożny ambasador tego globalnego wydarzenia.
Tytuł „Cyfrowego Ambasadora” był dotychczas zarezerwowany dla ludzi. Twórcy treści mieli za zadanie przekazywać wartości olimpijskie w mediach społecznościowych. Jednak teraz ich rola dobiegła końca, a pałeczkę przejął uroczy Chico .
Ambasador Zimowych Igrzysk Milano Cortina 2026
Chico, maltipoo – mieszaniec maltańczyka i pudla – zyskał popularność dzięki zabawnym filmikom i zdjęciom publikowanym na jego kanałach społecznościowych. Teraz, w roli ambasadora, będzie relacjonować przygotowania do igrzysk, opowiadać o atmosferze olimpijskiej i pokazywać kulisy sportowych zmagań z perspektywy… psa.
Ludzkim wsparciem Chico są Francesco Taverna (znany w sieci jako „Il Frikkettone“) oraz jego opiekunka, która w postach z przymrużeniem oka nazywana jest jego „matką”. Razem ta trójka z bliska doświadcza ekscytującego świata Mediolanu Cortiny 2026.
Miejsce akcji: Tor curlingowy
Pierwsza próba już się odbyła. Wideo, które pojawiło się w mediach społecznościowych, pokazuje Chico podczas brawurowego manewru. W Cortina d'Ampezzo przyjrzał się bliżej zawodom curlingowym.
Curling to jedna z najbardziej wymagających technicznie dyscyplin Zimowych Igrzysk Olimpijskich. Pytanie, które nurtuje wszystkich „Frollowersów” (tak nazywają się fani Chico): Czy ten mały pies, z wielką pasją do śniegu i natury, poradzi sobie na śliskiej tafli? Czy misja zakończy się niepowodzeniem?
Blisko wydarzeń
Aby umożliwić publiczności udział w wydarzeniach, Komitet Olimpijski wykorzystuje teraz kolejne cyfrowe sieci. Specjalnie dla misji Chico uruchomiono oficjalny kanał WhatsApp. Tutaj fani będą mogli z bliska śledzić, jak Chico i zespół wywracają igrzyska do góry nogami.
Już teraz wiadomo: ta akcja to początek nowej ery na Igrzyskach Olimpijskich. W końcu, dzięki Chico, po raz pierwszy pies niesie dalej olimpijski znicz – przynajmniej symbolicznie.