W samym środku świętowania jedna z kobiet trzymała na rękach psa. W pewnym momencie, ku zaskoczeniu świadków, przechyliła kieliszek z wódką w stronę pyska zwierzęcia i pozwoliła mu napić się alkoholu.
Dla psa nawet niewielka ilość wysokoprocentowego trunku może być poważnym zagrożeniem – zatrucie alkoholem prowadzi do zaburzeń oddychania, spadku temperatury ciała, a w skrajnych przypadkach do śmierci.
Natychmiastowa reakcja służb
Na miejscu obecni byli przedstawiciele miejskiego zespołu zabezpieczającego karnawał oraz straż miejska. Funkcjonariusze, którzy tego dnia interweniowali już wobec dziesiątek nietrzeźwych uczestników zabawy, tym razem musieli zareagować w obronie zwierzęcia.
Pies został odebrany opiekunce na miejscu. Kobieta musi liczyć się z konsekwencjami prawnymi związanymi z narażeniem zwierzęcia na utratę zdrowia.
Sprawa szybko stała się głośna i wywołała szeroką dyskusję o odpowiedzialności właścicieli zwierząt podczas masowych imprez. Jedno jest pewne – zabawa nie może odbywać się kosztem bezpieczeństwa tych, którzy nie są w stanie sami się obronić.