W październiku 2025 roku otrzymała telefon od pracownika lokalnego sadu.
Osoba ta zgłosiła, że w sadzie, w którym pracowała, porzucono cztery psy.
Porzucona rodzina
Według niego była to suczka i jej trzy szczenięta. Nikt nie mieszkał na miejscu, ponieważ sad znajdował się na odludziu. Pupile były więc w 100% zależne od pracowników, którzy dostarczali im wodę i jedzenie.
Kiedy Priscilla dotarła na miejsce, spodziewała się znaleźć tylko cztery psy. Jednak w sadzie zauważyła, że rodzina nie była sama... Była tam jeszcze jedna suczka, jej miot nowo narodzonych szczeniąt, a także dorosły pies. Łącznie do uratowania było nie 4, lecz... 13 psów!
Szukając rozwiązania
Pracownicy sadu szybko wyjaśnili ratowniczce, że w momencie ich telefonu faktycznie były tam cztery psy. Jednak pozostałe dorosłe zwierzęta ukrywały się w krzakach, a kilka dni później suczka urodziła szczenięta...
Chociaż Priscilla nie była przygotowana na zabranie tak wielu psów do schroniska, znalazła sposób, aby wszystkie zmieściły się w jej samochodzie. Na szczęście wszystkie psy były zdrowe i znalazły rodziny na całe życie. To była naprawdę niezwykła akcja ratunkowa!