Często mówi się, że psy potrafią zaprzyjaźnić się z każdym. Młoda labrador Birdie jest tego żywym dowodem: jej najlepszym przyjacielem jest 20-letni koń.
Ich niespodziewana zażyłość, udostępniona na TikToku, podbiła już serca milionów internautów.
Początkowo nieśmiałe spotkanie
Aysha Michaud, 34-letnia właścicielka farmy w Pensylwanii (USA), opublikowała na swoim koncie @oakforgefarm wideo przedstawiające ewolucję tej pary. Można na nim zobaczyć dwuletnią dziś Birdie u boku Baltimore, jej imponującego końskiego towarzysza.
Kiedy mała labrador przybyła na farmę w wieku 8 tygodni, od razu została przedstawiona koniowi. Jednak od razu nie zaiskrzyło.
„Ich relacja wyraźnie potrzebowała czasu, aby się rozwinąć” – wyznała Aysha Michaud w rozmowie z Newsweekiem.
Baltimore, choć przyzwyczajony do psów, nie wydawał się zainteresowany tym maleńkim zwierzakiem. „Na początku naprawdę nie chciał mieć z nią nic wspólnego” – wyjaśnia właścicielka. W miarę jak Birdie rosła i nabierała pewności siebie, koń stawał się bardziej tolerancyjny. Nadal jednak ją ignorował, co, zdaniem Michaud, paradoksalnie uspokoiło suczkę.
Stopniowo Birdie poczuła się swobodniej. Wchodziła do boksu Baltimore, jakby była u siebie. Czasem, żeby się przywitać, czasem, żeby położyć się u jego stóp, a często, żeby podjadać ziarna, które spadły na ziemię podczas posiłków konia.
Nierozłączny duet
Dwa lata po pierwszym spotkaniu stali się nierozłączni. Birdie uwielbia spać w boksie, wtulona u stóp Baltimore. Idzie nawet dalej – „wyprowadza” go na spacer, trzymając lonżę w pysku.
„Nie wiem, czy ona myśli, że jest koniem, czy on myśli, że jest psem, ale są przekonani, że są tacy sami” – żartuje Aysha Michaud. Dodaje również żartobliwie, że ten duet „nie ma żadnych granic” i spędza ze sobą jak najwięcej czasu.
Wideo przedstawiające ich niepewne początki, a następnie obecną zażyłość, przekroczyło 1,4 miliona wyświetleń i zebrało ponad 178 400 polubień w momencie publikacji. Widać na nim początkowo mało entuzjastycznego Baltimore w obliczu szczeniaka, a następnie, jak obdarza swoją najlepszą psią przyjaciółkę długimi pieszczotami po brzuchu.
Reakcja internautów jest jednogłośnie pozytywna. Choć Aysha Michaud jest przyzwyczajona do widoku Birdie i Baltimore obok siebie, cieszy się, że ich przyjaźń może poruszyć tak wiele osób.