Gdy tylko go zobaczyła, poczuła coś szczególnego. W dzieciństwie wychowywała się z labradorem swojej cioci, który również nazywał się Oscar. Co więcej, jej ciocia zmarła zaledwie miesiąc po adopcji swojego psa ze schroniska. Dla Olivii spotkanie kolejnego Oscara w podobnych okolicznościach było znakiem.
Zanim podjęła decyzję, dokładnie przeanalizowała swoją sytuację – czas, przestrzeń, finanse. Chciała mieć pewność, że zapewni starszemu psu wszystko, czego potrzebuje. Gdy upewniła się, że może mu dać stabilny dom, nie wahała się ani chwili.
Jak sama przyznaje, była to jedna z najlepszych decyzji w jej życiu.
Dwa lata później
Dziś, dwa lata po adopcji, Oscar jest w świetnej formie. W tym roku skończy 13 lat, ale wciąż wychodzi na trzy spacery dziennie – każdy po około 25 minut. Jest pogodny, pełen energii i cieszy się każdą chwilą.
W swojej dzielnicy w Wielkiej Brytanii stał się prawdziwą gwiazdą. Wszyscy go znają i uśmiechają się na jego widok. To dowód na to, że adopcja starszego psa może przynieść ogromną radość – zarówno zwierzęciu, jak i jego opiekunowi.