Kilka miesięcy temu ogrodnik pracował w San Clemente w USA, kiedy zauważył młodego kota ukrytego w krzakach. Zwierzę wyglądało bardzo źle: straciło dużą część sierści i nie było w stanie się poruszać.
Podchodząc bliżej, mężczyzna zrozumiał, że nie jest to zwykły kot domowy, lecz młody ryś rudy.
Mały ryś walczy o życie
Bardzo zaniepokojony ogrodnik szybko zawiózł zwierzę do schroniska, które następnie przekazało je do kliniki weterynaryjnej Serrano Animal & Bird Hospital. Po przybyciu stan małej samicy był krytyczny: cierpiała na ciężką świerzb, straciła większość sierści i była skrajnie wychudzona.
Według weterynarzy była nawet na skraju śmierci. Zespół musiał przeprowadzić resuscytację krążeniowo-oddechową, aby przywrócić ją do życia. Niedługo potem młody ryś otrzymał również pilną transfuzję krwi, dzięki dawcy – kotu należącemu do technika weterynarii. Bez tej interwencji prawdopodobnie by nie przeżyła.
Tygodnie intensywnej opieki
Po ustabilizowaniu stanu mała pacjentka została przekazana do San Diego Humane Society w celu kontynuowania rekonwalescencji. Opiekunowie odkryli, że jej świerzb prawdopodobnie pogorszył się w wyniku spożycia rodentycydów – trucizn używanych przeciwko gryzoniom, które osłabiają układ odpornościowy dzikich zwierząt.
Umieszczony w jednostce medycznej ośrodka, młody ryś otrzymał leczenie przeciwpasożytnicze, suplementy żelaza i kroplówki. Po dwóch miesiącach intensywnej opieki mógł zostać przeniesiony do zewnętrznego wybiegu, aby stopniowo przyzwyczajać się do życia na wolności.
Spektakularna przemiana
Z biegiem tygodni metamorfoza była imponująca. Po czterech miesiącach rehabilitacji mały ryś odzyskał piękne futro i tryskał energią. Zespoły uznały wówczas, że jest gotowy, aby wrócić na łono natury.
W dniu jej wypuszczenia opiekunowie z obu placówek zebrali się, aby być świadkami tego długo wyczekiwanego momentu. Ledwo klatka została otwarta, młody ryś wyskoczył ze swojej skrzyni, po czym zniknął z zawrotną prędkością w krzakach.