Reklama

Łapa psa w śniegu

Łapa psa w śniegu

© Photobox.ks Shutterstock

Po śmierci ukochanej suczki mężczyzna wydał fortunę na jej krioprezerwację. Czy to ma sens?

Przez Elodie Carpentier Autor

Opublikowano

Neren została uśpiona w klinice weterynaryjnej, tuż obok Instytutu Krioprezerwacji, by jej ciało zamrożono natychmiast.

Australijczyk postanowił wydać 40 000 dolarów na krioprezerwację swojego psa, jak podaje portal People.

Dale Pearce przygarnął Neren, suczkę rasy kelpie australijski, gdy miała dwa lata. Niestety, w 2017 roku mężczyzna z żalem dowiedział się, że jego pupilka cierpi na raka w stadium terminalnym.

Był to prawdziwy szok dla opiekuna Neren, który spodziewał się spędzić z nią jeszcze wiele pięknych lat.

Zamrożony w temperaturze -321 stopni Celsjusza

W obliczu tej wiadomości deweloper gier wideo z Melbourne (Australia) zaczął szukać sposobu na przedłużenie czasu, jaki pozostał mu z Neren.

W ten sposób natrafił na instytut specjalizujący się w krioprezerwacji ludzi i zwierząt domowych.

Firma ta zamraża niedawno zmarłe ciało w temperaturze -321 stopni Celsjusza z nadzieją, że pewnego dnia będzie można je ożywić — a nawet wyleczyć z chorób.

Mimo że koszt tej procedury jest wysoki, Dale uważa, że wydatek ten jest tego wart, jeśli ma szansę pewnego dnia odzyskać swoją suczkę, która, jak twierdzi, towarzyszyła mu w kawiarniach i przytulała się do niego przed telewizorem.

Przetłumaczono z Wamiz FR
Więcej artykułów

Co sądzisz o tym artykule?

Dziękuję za odpowiedź!

Dziękuję za odpowiedź!

Zostaw komentarz
Dodaj komentarz
Chcesz udostępnić ten artykuł?