Tym razem nadeszła jego kolej… Clyde, uroczy 6-letni amerykański staffordshire terrier, czekał na adopcję aż 831 dni.
Jak podaje portal Newsweek, kalifornijskie schronisko, które przyjęło Clyde’a, podzieliło się dobrą wiadomością na swoim koncie na Facebooku.
A ponieważ dobre wieści nigdy nie przychodzą same, adopcja Clyde’a zbiegła się w czasie z adopcją Thora, 3-letniego pitbulla-husky, który czekał 280 dni, zanim wpadł w oko pewnej rodzinie.
Wolontariusz na wagę złota
Na nagraniu udostępnionym w mediach społecznościowych oba psy szybko skierowały się do samochodu, aby rozpocząć nowe życie, żegnane brawami wolontariuszy i pracowników.
Ta podwójna adopcja mogła dojść do skutku dzięki Roberto, wolontariuszowi, który spędzał wiele czasu z porzuconymi psami. Wtopił się w codzienną rutynę schroniska, często wyprowadzając do sześciu psów dziennie i zapewniając im tak bardzo potrzebny ruch i uwagę poza boksami.
I tak oto oba psy mogły na nowo nawiązać kontakt z człowiekiem i zostać adoptowane przez swoje nowe rodziny.