Kiedy Sara brała udział w akcji ratowania bezdomnej kotki i jej kociąt, zauważyła małego, ciekawskiego gościa.
Wokół miejsca akcji ratunkowej, w pobliżu, stał kot i obserwował ratowników.
Opiekuńczy kot
Sara od razu podejrzewała, że kot jest obrońcą kotki i jej kociąt. Samiec był dość duży, a Sara, mając doświadczenie w ratowaniu ulicznych kotów, wiedziała, że ten pupil jest tak niezależny, że niekoniecznie będzie chciał zbliżyć się do ratowników.
Jednak dzięki cierpliwości i technice Sary, samiec w końcu zgodził się podejść. Ku największemu zaskoczeniu ratowniczki, pozwolił się nawet pogłaskać. Ostatecznie kot okazał się bardzo uczuciowy! Było jasne, że on również zasługuje na ratunek i na ciepły, przytulny dom.
Kolejny ratunek
Sara zmieniła plany i zamiast pierwotnie zaplanowanej akcji, uratowała samca. Następnie ratowniczka Erika postanowiła otworzyć mu drzwi swojego domu. Nazwała go Sirloin i zaczęła uczyć go życia kota domowego, w tym korzystania z kuwety.
Sirloin natychmiast zrozumiał, co robić. Pupil potrzebował zaledwie tygodnia, aby przyzwyczaić się do życia w domu! Rozkwita w swoim nowym życiu i uwielbia obecność ludzi. Dla ratowników Sirloin jest dowodem udanego ratunku i cieszą się z jego drugiej szansy na życie!