Aktualności :

Reklama

Nie żyje kot Bob: jedna z najsłynniejszych kocich gwiazd medialnych

Nie żyje kot Bob – jeden z najbardziej rozpoznawalnych kotów ostatnich lat, gwiazda brytyjskich i światowych mediów, a przede wszystkim – najlepszy przyjaciel swego opiekuna, Jamesa Bowena. James oraz Wydawnictwo Hodder & Stoughton, wydawca książek o Bobie, podzielili się właśnie tą smutną wiadomością.

Przez Anna Zielińska-Hoşaf

Opublikowano 16.06.2020, 22:11

Bob odszedł za Tęczowy Most

Rudy kot Bob, zasiadający dumnie na ramieniu ulicznego muzyka, Jamesa Bowena, ze swą bandanką lub szalikiem na szyi – znają go chyba wszyscy miłośnicy zwierząt, zwłaszcza za sprawą książki „The Street Cat Named Bob” (wydanie polskie pt. „Kot Bob i ja”) oraz jej ekranizacji, w której zagrał zresztą sam Bob.

Wspaniały kocurek zmarł 15 czerwca 2020 r. James Bowen ani wydawca jego książek nie podali na razie przyczyny śmierci Boba. Jeszcze kilka dni temu Jamesa z Bobem można było zobaczyć na żywo na streamingu online.

 

Hodder & Stoughton and James Bowen are saddened to announce the death of Bob the cat on 15 June at the age of at least...

Posted by A Streetcat Named Bob on Tuesday, June 16, 2020

Kot, który był sensem życia

James Bowen przechodził leczenie uzależnienia od narkotyków i ledwo wiązał koniec z końcem, próbując zarabiać na życie graniem na gitarze w londyńskich parkach i innych uczęszczanych punktach. Pewnego dnia, w 2007 r., na jego drodze pojawił się bezdomny, ranny kot.

James początkowo nie chciał brać na siebie odpowiedzialności za życie drugiego stworzenia, jednak Bob najwyraźniej sam wybrał go na swego ludzkiego towarzysza.

James przygarnął Boba, a wkrótce okazało się, że występując z nim, zarabia więcej i zyskuje sympatię ogromnej rzeszy ludzi.

Para stała się nierozłączna. James zatrudnił się do sprzedaży magazynu „Big Issue” na ulicach miasta, a Bob dał mu motywację do całkowitego skończenia z nałogiem, do walki o siebie i trudne relacje z rodziną. Muzyk sam przyznaje, że niekiedy Bob był jedynym powodem, dla którego wstawał codziennie z łóżka.

Gwiazdor

W 2012 roku ukazała się pierwsza książka Jamesa Bowena o jego życiu z Bobem. Opowieść szybko stała się bestselerem. Po debiucie „Kot Bob i ja” sukces odniosły także kolejne książki, „World According to Bob” („Świat według Boba”), „A Gift from Bob” („Kot Bob i jego podarunek”) oraz „The Little Book of Bob”. Łącznie sprzedano ponad osiem milionów książek, przetłumaczonych na ponad czterdzieści języków.

W 2016 r. nakręcono ekranizację pierwszej książki, z Lukiem Treadawayem w roli Jamesa. Bob sam zagrał tam swoją rolę, a w tym roku zapewne jeszcze zobaczymy go na ekranach w sequelu, „Kot Bob i jego podarunek”. Nikt nie spodziewał się, że będzie to film, którego premiera okaże się pośmiertna…

„Bob uratował mi życie”

James Bowen nie kryje, że kot był przez lata jego najwierniejszym przyjacielem i ogromnym wsparciem, bez którego wiele osób przegrywa walkę z nałogiem i biedą. Mówi otwarcie:

„Bob uratował mi życie. Dał mi o wiele więcej niż towarzystwo. Mając go u boku, odnalazłem kierunek i cel życia, których mi brakowało."

Sukces, jaki wspólnie osiągnęliśmy dzięki naszym książkom i filmom, to cud. Bob spotkał tysiące osób, a w jakiś sposób odcisnął łapkę na życiu milionów. Nigdy nie było takiego kota jak on. I nigdy więcej nie będzie. Czuję się tak, jakby światło mojego życia zgasło. Nigdy go nie zapomnę”.

Źródło: facebook.com/StreetCatBob/