Reklama

Pies odnaleziony

Choco - pies odnaleziony po 4 latach

© The People.com/ Facebook.com

Szukali go 4 lata. Znaleźli przywiązanego do płotu 3600 km od domu

Przez Sabina Stodolak Redaktor

Opublikowano

Ich historia brzmi jak cud – mały pies zaginął na lata, by nagle wrócić do domu z końca świata.

Mały, brązowy pies o imieniu Choco zniknął z domu w Antelope w Kalifornii w maju 2021 roku i przez kolejne lata ślad po nim zaginął.

Jego opiekunka Patricia nie przestała jednak szukać ukochanego psa i cały czas wierzyła, że dzięki wszczepionemu mikrochipowi kiedyś uda się go odnaleźć.

Zmień zdjęcie swojego pupila w dzieło sztuki!
Próbuję !

Telefon, którego nigdy nie zapomni

Jak informuje serwis People.com, w listopadzie 2025 roku wydarzyło się coś, czego nikt się nie spodziewał.

Zobacz video:
Po 1645 dniach od zaginięcia, czyli po 4 latach i 7 miesiącach, Choco został odnaleziony… 3600 km od domu.

Ktoś przywiązał go do ogrodzenia przy małym schronisku w Lincoln Park, niedaleko Detroit w stanie Michigan. Pracownicy schroniska zeskanowali mikrochip i natychmiast dotarli do aktualnego numeru kontaktowego jego opiekunki.

Patricia odebrała telefon z informacją, że jej pies się odnalazł. Problem polegał na tym, że pies nie był w Lincoln w Kalifornii, a w Lincoln Park w Michigan. Była w szoku, ale jednocześnie wiedziała, że musi zrobić wszystko, by sprowadzić psa do domu. 

W mediach społecznościowych poprosiła o radę, jak zorganizować powrót Choco przez całe Stany Zjednoczone.

Długi powrót do domu

W tym czasie pracownicy Lincoln Park Animal Shelter oraz lokalnej kliniki weterynaryjnej i mobilnej usługi pielęgnacyjnej dbali, by Choco był bezpieczny, zdrowy i otoczony troską. Dzięki temu mógł wyruszyć w drogę na Zachodnie Wybrzeże w jak najlepszej formie. Pomimo kilku nowych siwych włosków, wciąż był tym samym psem, który lata wcześniej zniknął z kalifornijskiej dzielnicy.

3 grudnia Choco wreszcie stanął z powrotem w swoim domu w hrabstwie Sacramento. Czekała tam na niego Patricia oraz… dwoje małych dzieci, które przyszły na świat, gdy psa z nimi nie było. Teraz nadrabiają razem pięć lat utraconych przytuleń i wspólnych chwil.

Moc jednego mikrochipa

Wciąż nie wiadomo, jak Choco pokonał tysiące kilometrów i trafił aż do Michigan, ale dla jego opiekunki najważniejsze jest, że znowu może trzymać go w ramionach.

Patricia podkreśla, że bez mikrochipa nie byłoby tego szczęśliwego zakończenia i apeluje do wszystkich, by nie zwlekali z jego założeniem. „Zbliża się Sylwester oraz zima i mrozy – moja historia może stać się czyjąś historią” – mówi w rozmowie z CBS, zachęcając do trwałego oznakowania psów.


Więcej artykułów

Co sądzisz o tym artykule?

Dziękuję za odpowiedź!

Dziękuję za odpowiedź!

Zostaw komentarz
Dodaj komentarz
Chcesz udostępnić ten artykuł?